Alleluja - Wierzyć dzisiaj - Homilie, Kazania, Rekolekcje
&mi&mi&mi&mi
.
http://kazania.org || - www.homilie.org || - o mojej pracy w Afryce
KAZANIA I HOMILIE
Szukaj kazań w internecie
Google
WWW www.kazania.org
Kliknij Ctrl + aby powiększyć litery.
Jezus jest moim Panem !                                                 www.kazania.org                                   www.homilie.org                                   kazania.org
|| strona główna || Fides || Zenit || Watykan || pobierz moją stronę z kazaniami || życiorysy świętych || Salwatorianie || przykłady do kazań || Poleć znajomym || Samotne matki || Katechizm Kościoła Katolickiego || Modlitwa przez wstawiennictwo Sługi Bożego Jana Pawła II || Materiały homiletyczne na CD || Zajrzyj tutaj || Refleksje o wierze || Internetowa Szkoła Filozoficzna || Forum Alleluja || Alleluja.pl || Tu można wpisać komentarz || A tu zobaczyć komentarze innych || Wyszukiwarka || Pismo Św. || kalendarz liturgiczny || Poezja Religijna || Rekolekcje Wielkopostne || tu do pobrania kazanie na Wielki Czwartek o Eucharystii w wersji audio || Adopcja Serca || Bardzo piękne i wymowne strony Watykańskie: || po angielsku || po francusku || Rekolekcje Wielkopostne || Kazania Pasyjne ||
.
.
Rok Liturgiczny "C" dzisiaj: 3 września 2010 - imieniny: Izabeli i Grzegorza
Homilie: || 26.08 - Uroczystość N.M.P. Częstochowskiej || 26.08 - Uroczystość N.M.P. Częstochowskiej - nowe || 29.08 - 22 Niedziela Zwykła - C || 05.09 - 23 Niedziela Zwykła - C
zajrzyj tutaj . A tutaj propozycja CD z materiałami homiletycznymi zawartymi na tej stronie. Różaniec: Tajemnice Radosne || Tajemnice Bolesne || Tajemnice Chwalebne ||nowa edycja serwisu „Wierzyć dzisiaj” ... zapraszam do testowania nowej edycji mojego serwisu na adresie www.kazikq.kazania.org lub www.slowo.homilie.org . II Niedziela po Wielkanocy - Nowenna do Miłosierdzia Bożego

- Rekolekcje Wielkopostne - Rekolekcje Wielkopostne - Serwis Wielkopostny - Drogi Krzyżowe
- Kazania Pasyjne - I Niedziela Wielkiego Postu - II Niedziela Wielkiego Postu - III Niedziela Wielkiego Postu - IV Niedziela Wielkiego Postu - V Niedziela Wielkiego Postu - Niedziela Palmowa

.



Brewiarz



mirror tej strony



Czy upływający czas zbliża Cię do Boga ?
Jan Paweł II


Locations of visitors to this page


Testament Papieża
Odmawiajmy Różaniec o beatyfikację Jana Pawła II
Część Radosna
Część Bolesna
Część Chwalebna
Tajemnica Światła


blogi - strony:
- Knights of Columbus – 7599 - Father Bonner Council in Edmonton at the St. Thomas More Parish
- Knights of Columbus w Polsce
- - posty
- - Kazania i Homilie na blogu
- - blog angielski
- - krótkie opowiadania
- - refleksje o wierze
- - Kazania
- - Komory
- - Filozofia
- - Spoko
Możesz pomóc:
- pomóż Jackowi
- pomóż potrzebującym
- możesz pomóc ...
- ktoś czeka na pomoc ...
- domy samotnej matki
- ośrodki opiekuńcze

Liturgia Godzin
- Liturgia Godzin - Polska
- Liturgia Hodin – Słowacka
- Liturgy of the Hours - Angielska
- La Liturgie des Heures - Francuska

Książki:
- Oriana Falalci – Wściekłość i duma, Siła rozumu, Wywiad z sobą samą. Apokalipsa
- Andrzej Szyjewski - Religie Czarnej Afryki
Rafał A. Ziemkiewicz - Michnikowszczyzna. Zapis choroby
Weigel George - Katedra i sześcian
Ks. Józef Tischner - Drogi i bezdroża miłosierdzia
Thomas E. Woods - Jak Kościół Katolicki zbudował cywilizację...
- Ann Coulter - Godless: The Church of Liberalism
- Vittorio Messori – Śledztwo w sprawie Opus Dei
- Vittorio Messori – Czarne karty Kościoła

Warto przeczytać:
- Castenada - Gdy rozum śpi budzi się lewica
- Arabia - Chrześcijanie świata arabskiego
- Polonus – blog Hioba
- Zaglądnij na stronę o misjach
- Dryfowanie I
- Kalendarz Liturgiczny Parafii w Pustkowie
- Czas bezkarności minął
- Człowiek bez znaku
- Autodestrukcja
- Wywiad z Kardynałem
- Dom rodzenia
- Zło strukturalne
- Przywrócić nadzieję
- 14 kłamstw prezydenta
- Kościół Katolicki dziś
- I Były ksiądz, czy jeszcze człowiek?
- II Spóźnione miłosierdzie
- III Nie liczę na miłosierdzie
- Teologia po Auschwitz

wyszperane dla Was
- naprawdę drastyczne zdjęcia
- Magdalena – pomoc dziewczętom wykorzystywanym
Homilie i Kazania:

- Ojca Świętego

- Po angielsku
- Homilies, Sermons
- Catholic Homilies
- Archive of Homilies
- Homilies in English
- Homilies by Fr Phil Bloom
- Homilies by Fr Alex

- Po Francusku
- Homélie par B. Lafrenière
- homélie pour chaque jour
- Homélie
- Le Jour du Seigneur

- Baza przykładów
- Przykłady do kazań
- Pomoce Duszpasterskie

Fragmenty książki
moja książka

login:

hasło:

pracowałem w:
- Zairze
- Tanzanii
- na Komorach
pracuję:
- obecnie w Kanadzie :-)


uczyłem:
- filozofii

email:
Zamiast e-maila wpisz się do księgi gości:
postać ulepszona

stare 2010:
2010
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
2008
2007
2006
2005
2004
2003
2002

Archiwum za:

2002
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2003
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2004
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2005
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2006
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2007
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2008
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2009
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2010
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień

statystyka moich stron
Od 9 czerwca 2002 roku odwiedziło tę stronę
3020776 gości
na stronie jest obecnie 10 gości

szukaj na mojej stronie

Kazania na Rok C : :
  • I Niedziela Adwentu – C
  • II Niedziela Adwentu – C
  • III Niedziela Adwentu - C
  • IV Niedziela Adwentu - C
  • II Niedziela w Okresie Bożego Narodzenia - A, B, C
  • Niedziela Chrztu Pańskiego - C
  • II Niedziela w ciągu roku - C
  • III Niedziela w ciągu roku – C
  • IV Niedziela w ciągu roku - C
  • V Niedziela w ciągu roku - C
  • VI Niedziela w ciągu roku – C
  • VII Niedziela w ciągu roku – C
  • Środa Popielcowa
  • Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu – C
  • Druga Niedziela Wielkiego Postu – C
  • Trzecia Niedziela Wielkiego Postu – C
  • Czwarta Niedziela Wielkiego Postu – C
  • Piąta Niedziela Wielkiego Postu – C
  • Niedziela Palmowa
  • Wielki Czwartek
  • Wielki Piątek - C
  • Wielka Sobota – Wigilia Paschalna
  • Niedziela Wielkanocna
  • Poniedziałek Wielkanocny
  • II NIEDZIELA WIELKANOCNA - C
  • III NIEDZIELA WIELKANOCNA – C
  • IV NIEDZIELA WIELKANOCNA - C
  • V NIEDZIELA WIELKANOCNA - C
  • VI NIEDZIELA WIELKANOCNA - C
  • Wniebowstąpienie Pańskie - rok C
  • Zesłanie Ducha Świętego - rok C
  • Uroczystość Trójcy Przenajświętszej - rok C
  • VII Niedziela w ciągu roku – C
  • VIII Niedziela w ciągu roku – C
  • IX Niedziela w ciągu roku – C
  • X Niedziela w ciągu roku – C
  • Uroczystość Bożego Ciała – C
  • XI Niedziela w ciągu roku – C
  • Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa – C
  • XII Niedziela w ciągu roku – C
  • XIII Niedziela w ciągu roku - C
  • XIV Niedziela w ciągu roku - C
  • XV Niedziela w ciągu roku – C
  • XVI Niedziela w ciągu roku – C
  • XVII Niedziela w ciągu roku – C
  • XVIII Niedziela w ciągu roku - C
  • XIX Niedziela w ciągu roku – C
  • XX Niedziela w ciągu roku - C
  • XXI Niedziela w ciągu roku – C
  • XXII Niedziela w ciągu roku – C
  • XXIII Niedziela w ciągu roku – C
  • XXIV Niedziela w ciągu roku – C
  • XXV Niedziela w ciągu roku – C
  • XXVI Niedziela w ciągu roku – C
  • XXVII Niedziela w ciągu roku – C
  • XXVIII Niedziela w ciągu roku – C
  • XXIX Niedziela w ciągu roku – C
  • XXX Niedziela w ciągu roku – C
  • XXXI Niedziela w ciągu roku - C
  • XXXII Niedziela w ciągu roku – C
  • XXXIII Niedziela w ciągu roku - C
  • Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata – rok C


  • Kazania na Uroczystości i Święta :
  • Wigilia Bożego Narodzenia
  • Boże Narodzenie
  • 25 grudnia 2001
  • 25 grudnia 2002
  • 26 grudnia – Św. Szczepana Męczennika
  • 27 grudnia – Św. Jana Ewangelisty
  • 28 grudnia – Św. Młodzianków Męczenników
  • 1 stycznia – Świętej Bożej Rodzicielki Maryi
  • 6 stycznia – Objawienie Pańskie
  • Nawrócenie św. Pawła - 25 stycznia
  • Ofiarowanie Pańskie - 2 lutego
  • Katedry św. Piotra, Apostoła - 22 lutego
  • 4 marca - św. Kazimierza
  • 19 Marca - św. Józefa
  • Zwiastowanie Pańskie - 25 Marca
  • Św. Wojciecha - 23 kwietnia
  • Św. Marka Ewangelisty - 25 kwietnia
  • 3 Maja
  • Św. Stanisława, Biskupa i Męczennika - 8 Maja
  • Świętego Macieja Apostoła - 14 maja
  • 31 maja - Święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny
  • 24 Czerwca - Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela
  • 29 czerwca - Uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła
  • 3 lipca - Święto św. Tomasza Apostoła
  • 25 lipca - Święto św. Jakuba Apostoła
  • 6 sierpnia - Przemienienie Pańskie
  • 15 sierpnia - Wniebowzięcie NMP
  • 26 sierpnia - Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej
  • 8 września - Narodzenie N.M.P.
  • 14 września - Podwyższenie Krzyża świętego
  • 21 września - Świętego Mateusza - Apostoła i Ewangelisty
  • 29 września - Świętych Archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała
  • 18 października - Świętego Łukasza - Ewangelisty
  • 28 października - Świętych Szymona i Judy Tadeusza Apostołów
  • 1 Listopada - Uroczystość Wszystkich Świętych
  • 2 Listopada – Dzień Zaduszny
  • 9 Listopada – Poświęcenie Bazyliki św. Jana na Lateranie
  • 30 Listopada – Św. Andrzeja Apostoła
  • 8 grudnia – Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny
  • Wigilia Bożego Narodzenia
  • 25 grudnia 2003
  • 1 stycznia 2004 – Świętej Bożej Rodzicielki Maryi
  • 25 stycznia - święto Nawrócenia św. Pawła
  • 25 stycznia - Nawrócenie św. Pawła
  • Święto św. Bartłomieja - Apostoła - 24 sierpnia
  • 1 Listopada - Uroczystość Wszystkich Świętych
  • 2 Listopada – Dzień Zaduszny
  • 11 listopada – Święto Niepodległości Polski
  • Boże Narodzenie - 2004 -życzenia
  • Boże Narodzenie – 3 Msze
  • 1 stycznia - Świętej Bożej Rodzicielki Maryi
  • 6 stycznia - Objawienie Pańskie
  • 25 stycznia - Nawrócenie św. Pawła
  • 08.09. Narodzenie N.M.P.
  • 29.09. Świętych Archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała
  • 09.11. Poświęcenie Bazyliki św. Jana na Lateranie
  • 11.11. Święto Niepodległości
  • 11.07. św. Benedykta z Nursji – Patrona Europy


  • Drogi Krzyżowe : :
  • Droga Krzyżowa I
  • DROGA KRZYŻOWA II - biblijna
  • Droga Krzyżowa Prawdy (III)
  • DROGA KRZYŻOWA IV
  • DROGA KRZYŻOWA V
  • DROGA KRZYŻOWA VI - Biblijna
  • DROGA KRZYŻOWA VII – WIELKI PIĄTEK
  • Droga Krzyżowa z Colloseum


  • Kazania na niedziele A, B i C oraz święta :
  • Kazania na rok B :
  • Kazania na Uroczystości i święta
  • dni świąteczne nakazane - de praeceptis
  • Kazania na Rok C :
  • Rekolekcje Wielkopostne
  • Kazania na rok A:


  • Rekolekcje Wielkopostne :
  • Rekolekcje Wielkopostne - I
  • Rekolekcje Wielkopostne - II
  • Rekolekcje Wielkopostne - III
  • Rekolekcje Wielkopostne – IV
  • Rekolekcje Wielkopostne – V
  • Rekolekcje Wielkopostne – VI
  • Rekolekcje Wielkopostne – VII
  • Rekolekcje Wielkopostne – VIII
  • Rekolekcje Wielkopostne – IX
  • Rekolekcje Wielkopostne – X
  • Rekolekcje Wielkopostne – XI
  • Rekolekcje Wielkopostne – XII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XIII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XIV
  • Rekolekcje Wielkopostne – XV
  • Rekolekcje Wielkopostne – XVI
  • Rekolekcje Wielkopostne – XVII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XVIII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XIX
  • Rekolekcje Wielkopostne – XX
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXI
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXIII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXIV
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXV
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXVI
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXVII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXVIII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXIX
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXX
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXXI
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXXII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXXIII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXXIV
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXXV
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXXVI


  • kazania i homilie :
  • Ogólna Teoria Wszystkiego
  • Artykuły metafizyczne
  • Skąd jesteśmy i po co ?
  • ZAUŁKI I ZAKAMARKI MYŚLENIA
  • Dokąd się pchamy
  • odpowiedź
  • "Une pornographie fatale"
  • Grzech ciężki czy lekki?
  • AROGANCJA - CZYLI CHOROBA WŁADZY
  • OSIEM BŁOGOSŁAWIEŃSTW – DROGOWSKAZY NA DRODZE NAWRÓCENIA
  • Demoralizacja przez fałszywą dobroć i źle rozumiane miłosierdzie
  • List do sejmu
  • Ewangelia życia, czy cywilizacja śmierci?
  • Krytykować, czy nie krytykować?
  • Dokąd się pchamy?
  • X przykazań
  • "W pokorze ku prawdzie i wolności"
  • Czy istnieje filozofia Afrykańska ?
  • Desiderata
  • „Pouczająca korespondencja z Sejmem – czyli mówił niemy do głuchego”
  • Modlitwy nigdy za dużo
  • Apel Stowarzyszenia Pacjentów poszkodowanych przez błędy lekarskie
  • WIELKI POST I ŚWIĘTA WIELKANOCNE W AFRYCE
  • Ksiądz Ignacy SDS donosi z Syberii
  • Zło strukturalne
  • PRACA MISJONARZY ...
  • Moja „przygoda misyjna” na Komorach
  • jeszcze raz o Europie ...
  • Archipelag Komorów
  • Z radością do Unii ...
  • Telekomunikacji Polskiej nie da się lubić
  • THE BRICK
  • myśli dnia ...
  • Proszę o pomoc ...
  • Globalna wioska
  • zło dobrem zwyciężaj...
  • WESOŁYCH ŚWIĄT – czyli świąteczne życzenia ... na raty
  • wezwany ...
  • Misje na Komorach
  • misje na Komorach cz. 2
  • Dowód na istnienie tęczy ...
  • zdrowy jak VIP ...
  • MAtka Teresa z Kalkuty ...
  • zaproszenie ...
  • Człowiek współczesny nie dlatego żyje w nieładzie moralnym, że nie zna Boga, ale dlatego, że Go lekceważy i odrzuca.
  • błogosławieni ...
  • błogosławieni ...
  • niewierzący specjalistą od religii ...
  • Kościół potępionych ...
  • różne samotności
  • cegła ...
  • nowa filozofia, nowa wizja świata gdzie 0 = 1 ...
  • Religijność po Polsku ...
  • Jak państwo Polskie płaci składki misjonarzom ...
  • Litania pokory ...
  • O Bogu nie wolno zapomnieć ...
  • Wojna religii to boski wyrok ...
  • Internetowa Kampania Odmowy pod hasłem:
  • statystyki ...
  • ...
  • Rośliny wzrastają w ciszy
  • Wszechmoc i Miłosierdzie Boga a cierpienie ludzi ...
  • o pokorze ...
  • Litania do Miłosierdzia Bozego
  • Testament Papieża
  • Świat osłupiał!
  • KOŚCIÓŁ KATOLICKI DZIŚ
  • Wielki Pielgrzym odchodzi
  • Kazania Dzień Papieski - 16.10. 2005
  • To był sprawdzian dla dziennikarzy
  • Dlaczego wierzymy w Boga?
  • Fałszerze jedzenia
  • „Nie może Prorok umrzeć poza miastem”
  • Refleksje o wierze i Europie
  • Refleksje o wierze, kulturze i Europie ...
  • Eucharystia Sakramentem Miłości
  • Tydzień Misyjny – 18-24 października 2009


  • Nauczanie Kościoła :
  • Benedykt XVI - Wybuch dobra
  • Orędzie Papieża Jana Pawła II na Światowy Dzień Misyjny 2004
  • O niektórych sprawach ostatecznych
  • Orędzie XI Zgromadzenia Zwyczajnego Synodu Biskupów
  • pierwsza Encyklika Papieża Benedykta XVI
  • Pierwszy grzech człowieka
  • O niektórych sprawach ostatecznych
  • Nowenna do Miłosierdzia Bożego
  • czytając kard. Ratzingera ...
  • Homilia Ojca Świętego Benedykta XVI
  • Katechizm o grzechu ....
  • Papież Benedykt XVI w Polsce ...
  • Przemówienie Ojca Świętego wygłoszone w czasie spotkania z przedstawicielami nauki w auli uniwersytetu w Ratyzbonie 12 września 2006 r
  • Kościół wobec ewolucji
  • Memoriał o księżach-agentach i nie tylko
  • List Episkopatu Polski o duszpasterstwie emigracji


  • Czy wierzysz w istnienie piekła ? :
    Tak
    Nie
    To bzdura
     wyniki


    Moje linki :
  • - strona poezji religijnej
  • - przykłady do kazań II
  • - i wielojęzykowo
  • - pomóż Kindze
  • - życiorysy świętych
  • - Wspólnota "Jeruzalem"
  • - filozofia
  • - mieszanka
  • - misje
  • - rodzinna Parafia
  • - O. Dariusz z Kamerunu
  • - modlitwa
  • - Religia.pl
  • - rinascimento
  • - spis artykułów
  • - malutki forumik
  • - Forum Alleluja
  • - sentencje łacińskie
  • - Strona misyjna I
  • - Strona misyjna II
  • - Strona misyjna III
  • - Strona z artykułami
  • - Kazania i Homilie
  • - Salwatorianie
  • - sekty nas zalewają ?
  • - Salwatoranie na Komorach
  • - niezwykłe zdjęcia
  • - katecheza i misje
  • - Adopcja serca
  • - porozmawiajmy o wierze
  • - mój blogger
  • - Catholic Homilies
  • Fragmenty mojej książki
  • rodzinne miasto
  • zapraszam na Madagaskar
  • - tłumacz on line
  • - Catholic on line
  • - czytelnia katolicka
  • - serwis wiara
  • - Biblia
  • - Encyclopaedia of Philosophy
  • - widok z satelity
  • - Catholic.net
  • - aparaty komórkowe :-)
  • - grupa alleluja
  • - głodne dzieci
  • - Jezus żyje
  • - Jezu ufam Tobie
  • - katolicka socjologia, rodzina
  • - Dominikanki
  • - Pomoce duszpasterskie
  • – materiały homiletyczne
  • - Kazania ks. J. Kasztelana
  • - Nowa Ewangelizacja
  • - zapraszam do Malawi
  • Dom rodzenia
  • - linki katolickie po angielsku
  • - Siostry Klaryski
  • - portal Angelus
  • - świadectwo wiary
  • - Misja Katolicka w Niemczech
  • - fotografia i nie tylko - Michał Kurc
  • Drogi Krzyżowe
  • - Dobre strony internetu
  • - strona poezji religijnej
  • -Siostry Kapucynki
  • - Życie Duchowe WAM
  • - Instytut Prymasowski
  • - Argumenty za aborcją?
  • - Siostry Maryi Matki Kapłanów
  • - Pismo święte
  • - Katechizm Kościoła Katolickiego
  • - Instytut Misyjny Laikatu
  • - Benedetto
  • - Urszulanki SJK
  • www.pustelnica.pl
  • Jasna Góra
  • Pascha.org.pl
  • tezeusz.pl


  • Strona ta jest: :
    interesująca
    dobra, ale trudna
    do przyjęcia
    taka sobie
    nieciekawa
    nudna
    beznadziejna
     wyniki


    Zamieszczone tutaj teksty mnie: :
    inspirują
    zachęcają do modlitwy
    zachecają do refleksji
    informują
    zasmucają
    odpychają
    drażnią
    zniechęcają
    są mi obojętne
     wyniki


    :spis nowin :
  • The European Centre for Law and Justice
  • nowa religia, religia zdrowia i dobrego samopoczucia
  • XI Niedziela w ciągu roku – C
  • Andrea Bocelli: moja matka nie dokonała aborcji
  • złudne rozumowanie …
  • Krzyż naszą radością i nadzieją ...
  • różnica ...
  • X Niedziela w ciągu roku – C
  • if you feel good, just do it!!
  • Uroczystość Bożego Ciała – C
  • trudne warunki, nierealne wymagania ...
  • cywilizacja ...
  • Uroczystość Trójcy Przenajświętszej - rok C
  • media ...
  • rachunki ...
  • obraz i podobieństwo ...
  • ważne i nieważne ...
  • Zesłanie Ducha Świętego - rok A,B,C
  • Wniebowstąpienie Pańskie - rok C
  • dzisiaj, 13 maja 2010 mija 29-ta rocznica zamachu na Jana Pawła II


  • Ogłoszenia :
  • Poszukuję książki:
  • Dom na sprzedaż ???
  • moja linkownia
  • Dziękuję
  • Wyszukiwarki
  • Uwaga na uzależnienie
  • Religia w Internecie
  • Praca w Afryce ...
  • Szukam Matki
  • Primum non nocere
  • Zadłużeni po uszy
  • wyjazdy na misje ...
  • Stowarzyszenia Pacjentow Primum Non Nocere
  • Jubileusz Papieża ...
  • naciągacze ...
  • pomoc ...
  • Primum NON Nocere !
  • walki z rakiem ciąg dalszy ...
  • niepełnosprawny Łukasz prosi o pomoc
  • Przygoda z TPSA - czyli jak uruchomić neostradę i nie zwariować - 100% real
  • Karolinka ...
  • pomóż Kindze ...
  • Asocjacja Indywidualnych Twórców Katolickich Stron Internetowych ...
  • Jak pomóc ?
  • Samotne matki
  • Wykaz Katolickich Ośrodków Opiekuńczych
  • Modlitwa o udzielenie łaski przez wstawiennictwo Sługi Bożego Jana Pawła II
  • Boże Narodzenie - życzenia


  • Poezje :
  • poezje x. Twardowskiego
  • co po nas zostanie ...
  • droga ...
  • będąc człowiekiem ....
  • O co ?
  • Nic ...
  • U swoich
  • Pytał o Ciebie
  • Odcienie zachwytu ...
  • za mało ...
  • * * * ...
  • Uchyl się
  • Ty mi " kadzisz"
  • Zawróć
  • Krótka modlitwa ...
  • Misjonarze
  • Miłość
  • tytuły ...
  • Odbitego Nieba skrót ...
  • pogawędzić z Matką ...
  • Wywyższony ...
  • być wolnym ...
  • na wiejskiej ... targowicy
  • Litania do Marii Panny ...
  • Lucyna Westwalewiczówna ...
  • trudniejsza ...
  • Wiaro moja ...
  • dlaczego ?
  • skrupuły pustelnika ...
  • Różańcem się dołożyć...
  • tryptyk
  • Przed Najświętszym Sakramentem
  • ocalić człowieka
  • zjawisko ...
  • od rzeczy ...
  • trwam ...
  • wróć ...
  • ... inny swiat
  • To Ty ...
  • człowieku !
  • wieczór nad stawem
  • świat ...
  • poezja ...
  • wiersz dla kapłanów
  • zlituj się ...
  • uczę się ....
  • adoracja ...
  • samotność
  • religijna poezja Andrzeja ...
  • wypłyń
  • przeznaczam Ci ...
  • Paulo ante lucem...
  • Christus natus est ...
  • pomyśl ...
  • spotkanie na szczycie I
  • samotność nie samotna ...
  • jak Trzej Królowie ...
  • Baran
  • spotkanie na szczycie II
  • dimenticanza
  • kołysanka dla duszy ...
  • Janowi Pawłowi II ...
  • czekanie ...
  • affannosa ...
  • szukałem ...
  • zachód słońca ...
  • dom ...
  • głos ...
  • krzyk ...
  • skarga ...
  • Quod vitae sectabor iter ? ...
  • wyczekiwanemu ...
  • wierzę ...
  • naiwni dziecinni ...
  • radosna pokuta ...
  • szukam ...
  • wielkopostne modłów nieustawanie ...
  • ZWYCIĘZCY ŚMIERCI
  • spełnienie ...
  • szczęście ...
  • odeszła ...
  • którędy ...
  • Kilka pytań do świata...
  • wyznacz miejsce ...
  • Wstyd mi Boże ...
  • reklama globalnej wioski ...
  • Miłosierdzie ...
  • spojrzał ...
  • a żal ...
  • kantyczka wędrowców
  • wszystko na opak ...
  • wątpliwości ...
  • ku czemu patrzysz, piękne światło ...
  • KTÓRY ...
  • duszy pragnienie ...
  • ta sama ...
  • modlitwa ...
  • Amor fati ...
  • anioł wyjaśnia ...
  • nadzieja ...
  • modlitwa pokorna ...
  • nawrócony
  • Nokturn ... sub specie aeternitatis
  • zadziwiająca tajemnica ...
  • znów się zaczyna...
  • modlitwa pokorna
  • Biblia według pewnego kapitalisty
  • Adwent
  • Jesteś kimś nowym
  • pieśń Nocy Świętej ...
  • ofiarowanie ...
  • Matka Teresa (styczeń 1997)
  • La Soledad
  • najpiękniejsze modlitwy po łacinie ...
  • wiara modniejsza ...
  • rozpoznana ...
  • Per crucem et passionem Tuam...


  • Metafizyka dla kucharek :
  • cz. I
  • cz. II
  • cz. III
  • cz. IV
  • cz. V
  • cz. VI
  • cz. VII
  • cz. VIII
  • cz. IX
  • cz. X
  • cz. XI
  • cz. XII
  • cz. XIII
  • cz. XIV
  • cz. XV
  • cz. XVI
  • cz. XVII
  • cz. XVIII
  • cz. XIX
  • cz. XX
  • cz. XXI
  • cz. XXII
  • cz XXIII
  • cz. XXIV
  • cz XXV
  • Jaka jest religijność Afrykańczyków ?
  • Skąd bierze się synkretyzm
  • Zaułki i zakamarki
  • Zaułki i Zakamarki myślenia cd ..
  • zaułki i zakamarki myślenia - 3
  • ZAUŁKI I ZAKAMARKI MYŚLENIA ...
  • 7 grzechów niegłównych ...
  • Siedem grzechów nie-głównych - 2
  • 7 grzechów niegłównych - 3 ...
  • 7 grzechów nie-głównych - 4
  • 7 grzechów nie-głównych - 5
  • 7 grzechów nie-głównych - 6 ...
  • 7 grzechów nie-głównych - 7 ...
  • List do zniechęconych : „Dać ludziom nadzieję ...”
  • AUTODESTRUKCJA, czyli samobójstwo z luksusu ...


  • Artykuły nadesłane :
  • Hominem quero I i II
  • Hominem quero III
  • O encyklice „Fides et ratio”
  • Alter Christus
  • Nieznośny krzyż bezsensu
  • Martwa wiara
  • o posłuszeństwie ...
  • Pachnące gałęzie życia
  • Nasz Pan -Miłośnik Życia
  • Wstrząsająca wiara Abrahama
  • Chrystus - Życie i Zmartwychwstanie nasze
  • O Tobie marzymy Stwórco piękności
  • Chcę być jak Jezus...
  • Co widzisz Chrystusie Panie...
  • znaki Wielkiego Tygodnia
  • Dzieci w objęciach Chrystusa
  • Bujanie w obłokach,
  • Bujanie w obłokach cz. II
  • Modlitwa
  • Strukturalne zło - odpowiedź
  • Kim jestem ?
  • Nadprzyrodzony blask "Ciemnogrodu"
  • W Maryjnej szkole wiary
  • Chwile Boga - architekci nowej religii
  • Życie w stylu (do)wolnym
  • Spowiedź i co dalej?
  • B o ż y g r a j d o ł
  • Życie w stylu (do)wolnym cz. II
  • I. Księga życia
  • II. Ewangelie
  • II.1. Ewangelia wg św. Łukasza
  • II.3. Czas Kościoła - czas Ducha Świętego
  • Uważne spojrzenie na "Boży grajdoł" (wstęp)
  • Księga Życia - Ew. wg. św. Jana
  • Uważne spojrzenie na
  • Ewangelia wg św. Mateusza
  • Duch Święty - Ikonograf
  • Księga Życia - Ewangelia wg św. Marka - Najstarsza Ewangelia
  • Uważne spojrzenie na " Boży grajdoł" cz. II
  • Pierwsza Msza święta - Ofiara i Uczta
  • Odcienie zachwytu
  • Nasze Betlejem
  • Ecclesia de Eucharistia
  • Powierzony skarb ...
  • Hakuna matata ...
  • poezja ... cz. II
  • Pod gilotyną demokracji
  • Moje zaufanie Bogu i Jego Opatrzności
  • Tęcza nad „Ukraińskim Krakowem”
  • Przerwany "lot" Europy
  • Czyje klocki?
  • mieszkanie ...
  • referendum ...
  • Zdemontowane oko Opatrzności
  • Pielgrzymkowe wspomnienia
  • Kwiaty na pustyni ...
  • (to) be(er) or not (to) be(er)...
  • "The Room" - "Pokój"
  • PSALMY DROGĄ MODLIWY
  • Jezus Chrystus – Królem Wszechświata
  • Podnieś się duszo i dźwignij świat ...
  • Wspomnienia z Tanzanii
  • Księga życia ...
  • Rozpoczynanie od Chrystusa
  • kosztowanie Boga ...
  • życząc innym Jezusa ...
  • Życie według mnie
  • Życie według mnie ... cz II
  • Życie według mnie cz. III
  • Ruch trzeźwo myślących przeciwko
  • Łaska kryzysu ...
  • Śmierć i co dalej?
  • Błędy współczesności
  • Post i nawrócenie
  • Życie według mnie cz. IV
  • otwierają się nam oczy ...
  • człowiek bez znaku jakości ...
  • pytanie o sens cierpienia ...
  • ze wspomnień polskiego lekarza w Tanzanii
  • co się z nami dzieje ...
  • Godzina prawdy polskiego Kościoła
  • Nowy Wspaniały Świat czy pustynia barbarzyńców?
  • Trafiony, uwalony
  • opowieść Wigilijna ...
  • Czas bezkarności minął
  • Boże Narodzenie na Filipinach
  • Były ksiądz, jeszcze człowiek
  • Spóźnione miłosierdzie
  • Nie liczę na miłosierdzie
  • Sztuka lawirowania
  • Jak Filip z konopii, czyli Chirac z kapusty,
  • Świadectwo Grażyny
  • Polityka bez Boga?
  • Grupa trzymająca stołki
  • Papież, islam, konfrontacja
  • Podzielono mnie na kawałki


  • Artykuły różne :
  • Ogólna Teoria Wszystkiego
  • Artykuły metafizyczne
  • Skąd jesteśmy i po co ?
  • ZAUŁKI I ZAKAMARKI MYŚLENIA
  • Dokąd się pchamy
  • odpowiedź
  • "Une pornographie fatale"
  • Grzech ciężki czy lekki?
  • AROGANCJA - CZYLI CHOROBA WŁADZY
  • OSIEM BŁOGOSŁAWIEŃSTW – DROGOWSKAZY NA DRODZE NAWRÓCENIA
  • Demoralizacja przez fałszywą dobroć i źle rozumiane miłosierdzie
  • List do sejmu
  • Ewangelia życia, czy cywilizacja śmierci?
  • Krytykować, czy nie krytykować?
  • Dokąd się pchamy?
  • X przykazań
  • "W pokorze ku prawdzie i wolności"
  • Czy istnieje filozofia Afrykańska ?
  • Desiderata
  • „Pouczająca korespondencja z Sejmem – czyli mówił niemy do głuchego”
  • Modlitwy nigdy za dużo
  • Apel Stowarzyszenia Pacjentów poszkodowanych przez błędy lekarskie
  • WIELKI POST I ŚWIĘTA WIELKANOCNE W AFRYCE
  • Ksiądz Ignacy SDS donosi z Syberii
  • Zło strukturalne
  • PRACA MISJONARZY ...
  • Moja „przygoda misyjna” na Komorach
  • jeszcze raz o Europie ...
  • Archipelag Komorów
  • Z radością do Unii ...
  • Telekomunikacji Polskiej nie da się lubić
  • THE BRICK
  • myśli dnia ...
  • Proszę o pomoc ...
  • Globalna wioska
  • zło dobrem zwyciężaj...
  • WESOŁYCH ŚWIĄT – czyli świąteczne życzenia ... na raty
  • wezwany ...
  • Misje na Komorach
  • misje na Komorach cz. 2
  • Dowód na istnienie tęczy ...
  • zdrowy jak VIP ...
  • MAtka Teresa z Kalkuty ...
  • zaproszenie ...
  • Człowiek współczesny nie dlatego żyje w nieładzie moralnym, że nie zna Boga, ale dlatego, że Go lekceważy i odrzuca.
  • błogosławieni ...
  • błogosławieni ...
  • niewierzący specjalistą od religii ...
  • Kościół potępionych ...
  • różne samotności
  • cegła ...
  • nowa filozofia, nowa wizja świata gdzie 0 = 1 ...
  • Religijność po Polsku ...
  • Jak państwo Polskie płaci składki misjonarzom ...
  • Litania pokory ...
  • O Bogu nie wolno zapomnieć ...
  • Wojna religii to boski wyrok ...
  • Internetowa Kampania Odmowy pod hasłem:
  • statystyki ...
  • ...
  • Rośliny wzrastają w ciszy
  • Wszechmoc i Miłosierdzie Boga a cierpienie ludzi ...
  • o pokorze ...
  • Litania do Miłosierdzia Bozego
  • Testament Papieża
  • Świat osłupiał!
  • KOŚCIÓŁ KATOLICKI DZIŚ
  • Wielki Pielgrzym odchodzi
  • Kazania Dzień Papieski - 16.10. 2005
  • To był sprawdzian dla dziennikarzy
  • Dlaczego wierzymy w Boga?
  • Fałszerze jedzenia
  • „Nie może Prorok umrzeć poza miastem”
  • Refleksje o wierze i Europie
  • Refleksje o wierze, kulturze i Europie ...
  • Eucharystia Sakramentem Miłości
  • Tydzień Misyjny – 18-24 października 2009


  • Artykuły obcojęzyczne :
  • PET PEEVES WITH A BEASTLY BIAS
  • Is the Physical Theory of Everything possible?
  • Is the Physical Theory of Everything possible? p. II
  • Excessive use of Internet
  • Internet Means of Evangelization
  • Statistics on the Church's Mission Work
  • Lèpre
  • ERITREA THREATENED BY FAMINE
  • SAFE MOTHERHOOD AND THE
  • Le sens du lavement des pieds
  • We Are to Touch People With a Deep Respect
  • New Age I
  • New Age II
  • New Age III
  • New Age IV
  • New Age V
  • New Age VI
  • New Age VII
  • New Age VIII
  • B U S Y
  • BEING A PRIEST TODAY
  • PROJECT TO PROMOTE DIALOGUE BETWEEN FAITH AND SCIENCE
  • STATISTICS ON JOHN PAUL II'S TRAVELS
  • Fête du Sacré-Coeur : « Le prêtre, responsable de l'Eucharistie
  • PERSECUTION OF CHRISTIANS: A TALLY FOR 2002
  • A THEOLOGY THAT OMITS CONVERSION BETRAYS THE FAITH ...
  • Homosexual activists ...
  • We Are Not Moving Toward a More Just System
  • PETER'S PENCE
  • Era of the "Unborn Mother"
  • CONSIDERATIONS
  • RECOGNITION OF HOMOSEXUAL UNIONS IS "IMMORAL"
  • Considérations à propos des projets ...
  • Want a Donut ?
  • The Man without a Face.
  • Galileo Galilei
  • HOW THE MEDIA TREAT RELIGION ?
  • HOMOSEXUAL BEHAVIOR ...
  • CHALLENGE IS TO PRESENT MORAL TRUTH IN TIMES OF RELATIVISM
  • George Weigel On The 25 Years Of John Paul II
  • When deviant behavior gets respectable ?
  • "Governance of globalization"
  • Dialogue between faith and science
  • Le pape Prix Nobel de la Paix ?
  • Don’t embrace Buddhism as a mere cultural fashion ….
  • 3 REASONS WHY YOUTH FEAR TO ACCEPT CALL TO PRIESTHOOD
  • 2 OUT OF 3 CATHOLIC UNIVERSITIES ARE IN THE THIRD WORLD
  • 5 PHASES OF AN ADOLESCENT'S SLIDE INTO SATANISM
  • Wraca pogaństwo …
  • Europarliamentarians invited to work among poor
  • What the crusades were really like
  • Politics Without God?
  • Hollywood's Big Disconnect


  • trudne pytania :
  • deizm ...
  • sprawiedliwa wojna ???
  • śmierć Chrystusa ...
  • śmierć Chrystusa - odpowiedź ...
  • istnienie zła ...
  • Między niebem a piekłem ...
  • smutny obraz Europy ...
  • STRACH PRZED NIEZNANYM
  • kontynuacja tematu:
  • istnienie i nieodwołalność piekła ...
  • grzech przeciwko Duchowi Świętemu
  • Wybór w warunkach niepewności
  • Między ślepotą człowieka a dyskrecją Boga
  • Nowa droga celibatu





  • zobacz i to
    statystyki www stat.pl

    Miłosierdzei Boże

    Tekst Nowenny do Miłosierdzia Bożego do druku

    O trzeciej godzinie - powiedział Pan Jezus do s. Faustyny w październiku 1937 roku w Krakowie - błagaj Mojego miłosierdzia szczególnie dla grzeszników i choć przez krótki moment zagłębiaj się w Mojej męce, szczególnie w Moim opuszczeniu w chwili konania. Jest to godzina wielkiego miłosierdzia dla świata całego (Dz. 1320). Taka jest historia powstania tej formy kultu Miłosierdzia Bożego. Kilka miesięcy później Pan Jezus powtórzył to żądanie określając cel jej ustanowienia, obietnice związane z praktykowaniem modlitwy w tej godzinie oraz sposoby jej obchodzenia.

    Godzina Miłosierdzia jest formą kultu, w której czcimy moment konania Jezusa na krzyżu (1500), kiedy to stała się łaska dla świata całego - miłosierdzie zwyciężyło sprawiedliwość (Dz. 1572). Nie chodzi tutaj o godzinę zegarową - 60 minut modlitwy - ale o modlitwę w momencie, gdy zegar bije trzecią godzinę (Dz. 1572), czyli w chwili konania Jezusa na Kalwarii. Tę formę kultu Miłosierdzia Bożego można praktykować nie tylko w Wielki Piątek, czy w każdy piątek, ale codziennie. Jest to czas uprzywilejowany w nabożeństwie do Miłosierdzia Bożego.

    Pan Jezus pragnie, aby w tej godzinie chociaż przez krótki moment rozważać Jego bolesną mękę, w której w sposób najpełniejszy objawia się tajemnica Jego miłosierdzia. Poznanie jej prowadzi do modlitwy uwielbienia i dziękczynienia, a także błagania o potrzebne łaski dla całego świata, a szczególnie dla grzeszników, bo w tej chwili [miłosierdzie] zostało na oścież otwarte dla wszelkiej duszy.

    Z modlitwą w godzinie Miłosierdzia związał Pan Jezus obietnice wszelkich łask. W tej godzinie - powiedział - nie odmówię duszy niczego, która Mnie prosi przez mękę Moją (Dz. 1320). W godzinie tej uprosisz wszystko dla siebie i dla innych (Dz. 1572). Chrystus postawił więc trzy warunki konieczne dla spełnienia obietnic: modlitwa ma mieć miejsce o godzinie 300 po południu, ma być skierowana do Pana Jezusa i winno się w niej odwoływać do wartości i zasług Jego męki. Ponadto trzeba jeszcze zaznaczyć, że przedmiot modlitwy musi być zgodny z wolą Bożą, a sama modlitwa powinna być ufna, wytrwała i połączona z uczynkami miłosierdzia, co jest warunkiem prawdziwego nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego.

    Pan Jezus udzielił również wskazówek dotyczących sposobów modlitwy w godzinie Miłosierdzia: Staraj się w tej godzinie - powiedział - odprawiać drogę krzyżową, o ile ci na to obowiązki pozwolą; a jeżeli nie możesz odprawić drogi krzyżowej, to przynajmniej wstąp na chwilę do kaplicy i uczcij Moje Serce, które jest pełne miłosierdzia w Najświętszym Sakramencie; a jeżeli nie możesz wstąpić do kaplicy, pogrąż się w modlitwie tam, gdzie jesteś, chociaż przez króciutką chwilę (Dz. 1572).

    Godzina Miłosierdzia staje się codziennym czasem modlitwy apostołów Bożego Miłosierdzia pod każdą szerokością geograficzną. Dlatego wierzący jakby w nieprzerwanym akcie modlitwy łączą się z Jezusem konającym na krzyżu i - spełniając Jego prośbę - błagają o miłosierdzie Boże dla świata, szczególnie dla grzeszników.



    - - Wielki Post …

    - Rekolekcje Wielkopostne ver.1
    - Rekolekcje Wielkopostne ver. 2
    - Serwis Wielkopostny
    - Drogi Krzyżowe

    Tutaj znajdziesz pliki do druku z komentarzami liturgicznymi na:
    - pierwszy tydzień Wielkiego Postu
    - drugi tydzień Wielkiego Postu
    - trzeci tydzień Wielkiego Postu
    Teksty te mogą być drukowane tylko i wyłącznie na potrzeby głoszenia Słowa Bożego z ambony. Nidgy w formie książkowej lub dla celów komercyjnych.

    - - Kazania Pasyjne

    - I Niedziela Wielkiego Postu

    - II Niedziela Wielkiego Postu

    - III Niedziela Wielkiego Postu

    - IV Niedziela Wielkiego Postu

    - V Niedziela Wielkiego Postu

    - Niedziela Palmowa

    .
    2/9/2010
    :: Pismo Święte a tolerancja ...


    W Ewangelii mamy dosyć drażliwe nauczanie Chrystusa:

    Gdy brat twój zgrzeszy, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!” (Mt 18:15-17)

    A w Starym Testamencie coś pdobnego:

    Jeśli powiem bezbożnemu: Z pewnością umrzesz, a ty go nie upomnisz, aby go odwieść od jego bezbożnej drogi i ocalić mu życie, to bezbożny ów umrze z powodu swego grzechu, natomiast Ja ciebie uczynię odpowiedzialnym za jego krew. Ale jeślibyś upomniał bezbożnego, a on by nie odwrócił się od swej bezbożności i od swej bezbożnej drogi, to chociaż on umrze z powodu swojego grzechu, ty jednak ocalisz samego siebie. Gdyby zaś sprawiedliwy odstąpił od swej prawości i dopuścił się grzechu, i gdybym zesłał na niego jakieś doświadczenie, to on umrze, bo go nie upomniałeś z powodu jego grzechu; sprawiedliwości, którą czynił, nie będzie mu się pamiętać, ciebie jednak uczynię odpowiedzialnym za jego krew. Jeśli jednak upomnisz sprawiedliwego, by sprawiedliwy nie grzeszył, i jeśli nie popełni grzechu, to z pewnością pozostanie przy życiu, ponieważ przyjął upomnienie, ty zaś ocalisz samego siebie.” (Ez 3:18-21)

    A co by o tym powiedzieli zwolennicy czy raczej „czciciele tolerancji” jako naczelnej, a właściwie to jedynej wartości społecznej?

    54868 :: godzina 6:09.06
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    25/8/2010
    :: 26.08. Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej


    Prz 8,22-35

    Pan mnie stworzył, swe arcydzieło, jako początek swej mocy, od dawna, od wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała. Przed oceanem istnieć zaczęłam, przed źródłami pełnymi wody; zanim góry zostały założone, przed pagórkami zaczęłam istnieć; nim ziemię i pola uczynił - początek pyłu na ziemi. Gdy niebo umacniał, z Nim byłam gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód, gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej otchłani umacniał, gdy morzu stawiał granice, by wody z brzegów nie wyszły, gdy kreślił fundamenty pod ziemię. Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim, igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich. Więc teraz, synowie, słuchajcie mnie, szczęśliwi, co dróg moich strzegą. Przyjmijcie naukę i stańcie się mądrzy, pouczeń mych nie odrzucajcie! Błogosławiony ten, kto mnie słucha, kto co dzień u drzwi moich czeka, by czuwać u progu mej bramy, bo kto mnie znajdzie, ten znajdzie życie i uzyska łaskę u Pana;

    Ga 4,4-7

    Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej.

    J 2,1-11

    Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni.

    Fenomen maryjny Polaków

    Historia Polski związana jest od wieków niewątpliwie z osobą Niepokalanej Dziewicy. Jasna Góra z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej jest niekwestionowaną religijną stolica Polski. Pielgrzymki sierpniowe ściągają na jasnogórskie wały tłumy ludzi i to nie tylko Polaków. Jest to, sierpniowe pielgrzymowanie niezwykłym fenomenem socjologicznym, religijnym i duchowym. Szkoda tylko, że w wielu wypadkach fenomen ten ogranicza się do tych kilku sierpniowych dni. Na co dzień bowiem wydaje się jakbyśmy o naszej Matce zapominali, jakbyśmy zapominali o Jej słowach tak zdecydowanych i klarownych z dzisiejszej Ewangelii: „Zróbcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”. Tak trudno jest nam przetłumaczyć narodowe i religijne uniesienia na język codziennego życia, tak trudno jest nam zaufać, zawierzyć, że Bóg dając nam Matkę, daje nam Ją, jako Matkę obecną w codzienności i nie oczekuje od nas jedynie euforycznych uniesień, a raczej religijnego kształtowania naszego codziennego życia. Tak trudno jest nam zawierzyć słowom Matki, Która kieruje nas wprost i bezpośrednio do Chrystusa. Czyżby miała się powtórzyć historia Izraela, o którym Bóg przez usta proroka Izajasza mówi: „ten lud zbliża się do Mnie tylko w słowach, i sławi Mnie tylko wargami, podczas gdy serce jego jest z dala ode Mnie; ponieważ cześć jego jest dla Mnie tylko wyuczonym przez ludzi zwyczajem ...” (Iz 29:13)?

    A Europa patrzy na Polskę z nadzieją, że nasza religijność pomoże im odnaleźć to co ona zagubiła w swoim dobrobycie ... Czy Polska rzeczywiście nie ma takiej właśnie misji do spełnienia? Czy nie po to, Maryja została ogłoszona za Królową Polski, aby dać współczesnej spoganizowanej Europie na powrót Chrystusa? A może warto przypomnieć, że Polski Papież przez prawie 27 lat swego pontyfikatu stale wskazywał na Jej szczególną rolę w życiu Kościoła i naszego Narodu. Jego „TOTUS TUUS” – Cały Twój - mógłby przecież być hasłem życia każdego Polaka.

    Święta Boża Rodzicielko, naucz nas wrażliwości na nauczanie Jezusa Chrystusa, na Odwieczne Słowo Boże.

    Obecna zawsze przy swych dzieciach

    Czuwająca obecność Maryi - to główna myśl dzisiejszej Ewangelii. Ona z delikatnością czuwa i dostrzega braki i kłopoty, i z takąż samą delikatnością wstawia się za nami u swojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa. Jest przecież Matką, a matka nie może inaczej, jak właśnie czuwać z delikatnością i prostotą nad dobrem swoich dzieci. Mądrość zaś dzieci polega na zaufaniu Matce, na posłuszeństwie i na uwierzeniu, że Ona naprawdę troszczy się o dzieci. Tylko, że ta Szczególna Matka, szczególna jeszcze bardziej w dziejach narodu Polskiego stale nam przypomina: "Zróbcie wszystko, cokolwiek Syn wam powie." Ta zachęta brzmi przez pokolenia i przez wieki i stale jakoś jest lekceważona w naszym życiu. Tak wielkie nabożeństwo mamy do Matki, Królowej, Jasnogórskiej Pani. Wielkie pielgrzymkowe tłumy ściągające z całej Polski do Częstochowy, a jednocześnie tyle w nas niewiary, prywaty, obojętności na potrzeby innych. Ona umiała zauważyć brak i potrzebę swoich bliskich i zaradzić temu w sposób delikatny i troskliwy ... my nie .... My widzimy tylko koniec własnego nosa i nasze własne potrzeby i biedy .... "Zróbcie wszystko, cokolwiek Syn wam powie", a my raczej nie chcemy Go słuchać, my raczej nie chcemy iść za Jej mądrym głosem i wolimy robić to, co nam się podoba i to, co nam akurat odpowiada. Smutna to rzeczywistość, polskiej maryjnej pobożności.

    Jej mądrość i matczyna dobroć serca mogłyby nas wiele nauczyć. Jej poddanie woli Bożej, Jej troskliwość i umiejętność dostrzegania ludzkiej biedy i ludzkiego nieszczęścia ... mogłyby okazać się pomocne i w naszym życiu codziennym, społecznym, rodzinnym i sąsiedzkim, ale ... niestety nie umiemy niczego się nauczyć, albo nie chcemy ... Ona obecna zawsze przy swoich dzieciach i zatroskana o ich dobro, chce nam otworzyć oczy, a i serca nasze, abyśmy i my -czyniąc to co Syn Jej nam każe- umieli znaleźć prawą drogę w naszej codzienności. Tylko czy my chcemy słuchać Jej głosu i Jej rady? Czy my chcemy się od Niej czegoś nauczyć?

    Święta Boża Rodzicielko, naucz nas troskliwej wrażliwości na potrzeby bliźnich.

    26.08. - NMP – CZĘSTOCHOWSKIEJ – KRÓLOWEJ

    Obraz matki Bożej Częstochowskiej został przywieziony do Częstochowy w 1382 roku przez Władysława opolskiego namiestnika tych ziem z ramienia Węgier. On to ufundował na Jasnej Górze klasztor Paulinów dla opieki nad obrazem. Od tego czasu miejsce to stało się szczególnie znane wśród Polaków i drogie każdemu chyba katolikowi w Polsce. Tak przynajmniej wydawać by się mogło, kiedy jest się na Jasnej Górze w drugiej połowie sierpnia, w okresie narodowej pielgrzymki. Tak mogło by się wydawać ...

    Wiele jest legend związanych z obrazem Jasnogórskiej Królowej Polski, wiele opowiadań i wiele pobożnych podań. Nie ma na świecie chyba Polaka, który nie znałby tego obrazu, znanego i wśród obcokrajowców jako „Ikona Czarnej Madonny”. Sam miałem okazję widzieć ten obraz w najbardziej nieoczekiwanych miejscach na świecie; na Syberii w Irkucku, w Morogoro w Tanzanii w kościele zbudowanym przez polskich uchodźców wojennych i w maleńkim misyjnym kościółku na islamickich Komorach, a ostatnio w wielu kościołach i parafiach Kanady, gdzie nigdy nie pracowali nawet polscy księża.

    Historia Polski od ponad sześciu wieków wieków związana jest niewątpliwie z osobą Niepokalanej Dziewicy, Królowej Polski. Jasna Góra z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej jest niekwestionowaną religijną stolica Polski. Pielgrzymki sierpniowe ściągają na jasnogórskie wały tłumy ludzi i to nie tylko Polaków. Jest to, sierpniowe pielgrzymowanie niezwykłym fenomenem socjologicznym, religijnym i duchowym. Szkoda tylko, że w wielu wypadkach fenomen ten ogranicza się do tych kilku sierpniowych dni.

    Niezwykły jest ten fenomen maryjny Polaków. Niezwykły, ale i zdumiewająco pełen sprzeczności. Na co dzień bowiem wydaje się jakbyśmy o naszej Matce i Królowej zapominali, jakbyśmy zapominali o Jej słowach tak zdecydowanych i klarownych z dzisiejszej Ewangelii: „Zróbcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”.

    Jesteśmy narodem pełnym sprzeczności.
     Konstytucja 3 Maja z 1791 roku, a w rok później liberum veto i Targowica,
     Śluby Króla Jana Kazimierza, Częstochowa, kult Maryjny i w pewnym okresie najbardziej pijacki naród w Europie,
     "Boże coś Polskę ... " śpiewane z głębokim przekonaniem w czasach komuny i jakoś tak szybko o tym zapomnieliśmy, że wrócił nam Ojczyznę wolną, bo sami poddajemy ją w niewolę przez nasze osobiste wybory,
     Pielgrzymki na Jasną Górę i nasze narodowe przywary i grzechy,
     Papież - syn Polskiego Narodu i nasze życie moralne i codzienne dalekie od przykazań i od Boga,
     Maryja - Królową Polski i tak niewielu przejmujących się Jej słowami: "Uczyńcie cokolwiek mój Syn wam powie!"

    Jesteśmy doprawdy narodem pełnym sprzeczności. Co to znaczy, że Maryja jest Królową Polski? Czyżby była to tylko okazja do jeszcze jednego dnia wolnego w pracy? Czyżby nasza religijność ograniczała się tylko do wielkich sierpniowych ceremonii, czyżby była jedynie religijnością na pokaz?

    A Europa patrzy na Polskę z nadzieją, że nasza religijność pomoże im odnaleźć to, co zagubili w swoim dobrobycie ... Czy Polska rzeczywiście nie ma takiej właśnie misji do spełnienia? Czy nie po to, Maryja została ogłoszona za Królową Polski, aby dać współczesnej spoganizowanej Europie szansę na powrót Chrystusa? Czy jesteśmy w stanie dać świadectwo naszej narodowej dumy i religijności, czy też damy się raczej spoganizować siłom konsumpcyjnego stylu życia i odciągnąć od Chrystusa?

    A może warto przypomnieć, że Polski Papież przez prawie 27 lat swego pontyfikatu stale wskazywał na Jej szczególną rolę w życiu Kościoła i naszego Narodu. Jego „TOTUS TUUS” – „Cały Twój” mogłoby przecież być hasłem życia każdego Polaka.

    MARYJO - KRÓLOWO POLSKI, MÓDL SIĘ ZA NAMI
    MARYJO - KRÓLOWO POLSKI, BĄDŹ MOCĄ TWOJEGO LUDU
    MARYJO - KRÓLOWO POLSKI - nie pozwól abyśmy się stali królestwem zła, egoizmu, pychy, zdrady, niemoralności i szatana!
    ŚWIĘTA BOŻA RODZICIELKO - naucz nas wrażliwości na nauczanie Jezusa Chrystusa, na Odwieczne Słowo Boże.

    54845 :: godzina 19:12.08
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    7/8/2010
    :: interesujące statystyki


    Spośród 3,4 miliona mieszkańców Berlina:

    59% nie wyznaje żadnej religii,
    21% stanowią ewangelicy,
    9% – katolicy,
    3% – wyznawcy innych wyznań chrześcijańskich.
    Ponadto
    6% mieszkańców Berlina to muzułmanie i
    0,6% – wyznawcy innych religii.

    za: wiara.pl

    54829 :: godzina 1:28.13
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    7/8/2010
    :: XIX Niedziela w ciągu roku – C


    Mdr 18,6-9

    Noc ową oznajmiono wcześniej naszym ojcom, by nabrali otuchy, wiedząc niechybnie, jakim przysięgom zawierzyli. I lud Twój wyczekiwał ocalenia sprawiedliwych, a zatraty wrogów. Czym bowiem pokarałeś przeciwników, tym uwielbiłeś nas, powołanych. Pobożni synowie dobrych składali w ukryciu ofiary i ustanowili zgodnie Boskie prawo, że te same dobra i niebezpieczeństwa święci podejmą jednakowo, i już zaczęli śpiewać hymny przodków.

    Hbr 11,1-2.8-19

    Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. Dzięki niej to przodkowie otrzymali świadectwo. Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie. Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg. Przez wiarę także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia. Uznała bowiem za godnego wiary Tego, który udzielił obietnicy. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie, jak niezliczony piasek, który jest nad brzegiem morskim. W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi. Ci bowiem, co tak mówią, okazują, że szukają ojczyzny. Gdyby zaś tę wspominali, z której wyszli, znaleźliby sposobność powrotu do niej. Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się nosić imienia ich Boga, gdyż przysposobił im miasto. Przez wiarę Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka, i to jedynego syna składał na ofiarę, on, który otrzymał obietnicę, któremu powiedziane było: Z Izaaka będzie dla ciebie potomstwo. Pomyślał bowiem, iż Bóg mocen wskrzesić także umarłych, i dlatego odzyskał go, jako podobieństwo [śmierci i zmartwychwstania Chrystusa].

    Łk 12,32-48

    Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę! Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze. Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie! A wy [bądźcie] podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjd ie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Wtedy Piotr zapytał: Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich? Pan odpowiedział: Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas wydzielił jej żywność? Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: Mój pan ociąga się z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce. Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.

    Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie

    Mądrość i głębia tego sformułowania wydają się umykać naszemu rozumowaniu. A przynajmniej tak się wydaje gdy patrzymy na tych, którym rzeczywiście wiele dano: politycznych przywódców, posłów, senatorów, ludzi odpowiedzialnych i na stanowiskach ..., niekoniecznie tylko państwowych. Nie można oczywiście generalizować, bo i w "tych regionach znajdują się sprawiedliwi", którzy sprawiają wrażenie, jakby zrozumieli o co Chrystusowi chodzi w dzisiejszej Ewangelii. Niemniej jednak -generalnie rzecz biorąc- sytuacja jest raczej katastrofalna; korupcja, degrengolada, łapówki, chciwość, prywata, zachłanność, nieliczenie się z innymi, egoizm, prawo silniejszego i prawo dżungli ... I można by tak w nieskończoność wyliczać.. I to nie tylko na najwyższych szczeblach. I gdzież są ci polscy chrześcijanie? Czy są to ci sami, którzy składają tak piękne deklaracje i uczestniczą honorowo w podniosłych uroczystościach patriotyczno-religijnych? Ludzie biznesu, żerujący na niewiedzy i lękliwości swoich pracowników, przełożeni nadużywający swoich stanowisk dla prywatnych korzyści, ludzie którym więcej dano, nie tylko przecież władzy, czy dóbr materialnych, możliwości czy talentów ale i odpowiedzialności ...

    Ale i ja ... czy mógłbym powiedzieć, że i mnie nie dano wiele? Jak wykorzystuję, to co otrzymałem? Jak traktuję innych? Czy nie zapominam, że obok mnie żyje drugi człowiek, mój brat, który czasami cierpi z powodu mojej głupoty, chciwości, zachłanności, braku życzliwości? Czy nie traktuję innych, moich podwładnych, petentów w biurze, klientów w sklepie "z góry", z lekceważeniem, z pogardą, arogancko?

    Napisałem kiedyś taki artykuł: Arogancja, czyli choroba władzy . Zapraszam do przeglądnięcia kilku myśli tam zawartych. Jest on właśnie poświęcony problemowi: "Komu wiele dano od tego wiele wymagać się będzie.

    54828 :: godzina 0:51.11
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    4/8/2010
    :: „małżeństwa” homoseksualne nie są prawem w Europie


    Europejskie Centrum Prawa i Sprawiedliwości (ECLJ) poparło wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który uznał, że zgodnie z Europejską Konwencją Praw Człowieka nie istnieje prawo do małżeństwa ani rejestracji związków partnerskich dla par homoseksualnych.

    - Trybunał roztropnie zrezygnował, przynajmniej na razie, z narzucania państwom narodowym prawnego uznania par jednopłciowych – komentują przedstawiciele ECLJ. Kierujący Centrum, Gregor Puppinck patrzy na ten wyrok w świetle obecnej „rebelii” 12 państw członkowskich Rady Europy w sprawie Lautsi przeciwko Włochom, dotyczącej obecności krzyży w salach szkół publicznych. Państwa te sprzeciwiają się tendencji Trybunału do narzucania nowych, „postmodernistycznych” praw, które zaprzeczają wartościom leżącym u podstaw Konwencji.

    za: www.wiara.pl

    54823 :: godzina 5:19.07
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    31/7/2010
    :: XVIII Niedziela w ciągu roku - C


    Koh 1,2. 2,21-23

    Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami - wszystko marność. Jest nieraz człowiek, który w swej pracy odznacza się mądrością, wiedzą i dzielnością, a udział swój musi on oddać człowiekowi, który nie włożył w nią trudu. To także jest marność i wielkie zło. Cóż bowiem ma człowiek z wszelkiego swego trudu i z pracy ducha swego, którą mozoli się pod słońcem? Bo wszystkie dni jego są cierpieniem, a zajęcia jego utrapieniem. Nawet w nocy serce jego nie zazna spokoju. To także jest marność.

    Kol 3,1-5. 9-11

    Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale. Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w /waszych/ członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem. Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu /Boga/, według obrazu Tego, który go stworzył. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich /jest/ Chrystus.

    Łk 12,13-21

    Wtedy ktoś z tłumu rzekł do Niego: Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem. Lecz On mu odpowiedział: Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami? Powiedział też do nich: Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia. I opowiedział im przypowieść: Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Lecz Bóg rzekł do niego: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował? Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem.

    Głupcze ... komu przypadnie to co nagromadziłeś ...

    "Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami i wszystko marność ..." Ale ty w to nie wierzysz. Ty jesteś przekonany, że będziesz żył wiecznie i dobra, które tak skrupulatnie gromadzisz będą ci zawsze służyć! Można by wpaść w apatię i przygnębienie słuchając słów Koheleta lub słów Jezusa, który potwierdza mądrość zawartą w pierwszym czytaniu. Można by, gdyby nie fakt, że Jezus daje jednocześnie odpowiedź na pytanie: "A co w zamian?" "Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą ..." to co macie, wykorzystujcie raczej do czynienia dobra i w ten sposób gromadźcie sobie skarby trwałe, w niebie.

    Ktoś napisał do mnie w bardzo poetycki a zarazem wstrząsający sposób:
    "Co cię zajmuje rzeźbiarzu mgły i tkaczu przygodności?
    Wyrywasz istnienie z zawiasów, idziesz w swoją stronę.
    Aresztujesz duszę niebosiężnym murem materialności i zmysłowości.
    Wsiadasz do – moralnie prowizorycznego – wehikułu,
    oddajesz się w ręce 'inżynierów zepsucia'
    i zanurzasz się w obszarach chaosu, cywilizacji śmierci.
    Pędzisz sytą autostradą powierzchowności,
    ukrywasz przed Krzyżem w laboratoriach doczesności,
    w pałacach rozrywki, w prywatnych wytwórniach bezsensownego sensu.
    Mozolnie haftujesz czarodziejską impregnację przeciwko cierpieniu i przemijaniu,
    przeciwko wieczności i niebu ...
    I trwa w tobie odejmowania życia...
    I znajdują cię nieprzytomnego w duchowych slumsach.

    Uwieczniamy się w czasie.
    Ileż zostanie w nas z wiecznego,
    gdy świat zasypuje człowieka ofertami zabijania czasu,
    spróchniałą materialnością?
    Wciąż wlecze w sobie człowiek syndrom syna marnotrawnego,
    który jakby nieuchronnie musiał przechodzić
    przez obszar zamiany królewskiego jadła ... na karmę wieprzów."

    I stale powracające słowa Koheleta:
    Marność nad marnościami i wszystko marność ...
    i pytanie Jezusa:
    Głupcze, komu przypadnie to, co tak zachłannie gromadzisz?

    Jakże często w pogoni za dobrami materialnymi, za luksusem, za wygodą, za zyskiem i sukcesem zapominamy o tej prostej prawdzie, którą z taką bezwzględnością przypomina nam Hiob: „Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę.” (Hiob 1,21) i nic z tego świata ze sobą nie zabiorę. Na pewno nic z tego co nagromadziłem, a jeśli już - to raczej to, co rozdałem …

    Homilia po amgielsku

    18th Sunday of the Year

    Lord Jesus, you are the fountain of wisdom, Lord, have mercy,
    Christ Jesus, you are the true richness, Christ, have mercy,
    Lord Jesus, you are the true path of life, Lord have mercy
    May Almighty God have mercy on us, forgive us our sins, and brig us to everlasting life. Amen.

    Reading I - Ecc 1:2; 2:21-23
    Vanity of vanities, says Qoheleth, vanity of vanities! All things are vanity!
    Here is one who has labored with wisdom and knowledge and skill, and yet to another who has not labored over it, he must leave property. This also is vanity and a great misfortune. For what profit comes to man from all the toil and anxiety of heart with which he has labored under the sun? All his days sorrow and grief are his occupation; even at night his mind is not at rest. This also is vanity.

    Responsorial Psalm - Ps 90:3-4, 5-6, 12-13, 14, 17
    R. (1) If today you hear his voice, harden not your hearts.

    Reading II - Col 3:1-5, 9-11
    Brothers and sisters: If you were raised with Christ, seek what is above, where Christ is seated at the right hand of God. Think of what is above, not of what is on earth. For you have died, and your life is hidden with Christ in God. When Christ your life appears, then you too will appear with him in glory. Put to death, then, the parts of you that are earthly: immorality, impurity, passion, evil desire, and the greed that is idolatry. Stop lying to one another, since you have taken off the old self with its practices and have put on the new self, which is being renewed, for knowledge, in the image of its creator. Here there is not Greek and Jew, circumcision and uncircumcision, barbarian, Scythian, slave, free; but Christ is all and in all.

    Gospel - Lk 12:13-21
    Someone in the crowd said to Jesus, “Teacher, tell my brother to share the inheritance with me.” He replied to him, “Friend, who appointed me as your judge and arbitrator?” Then he said to the crowd, “Take care to guard against all greed, for though one may be rich, one’s life does not consist of possessions.” Then he told them a parable.
    “There was a rich man whose land produced a bountiful harvest. He asked himself, ‘What shall I do, for I do not have space to store my harvest?’ And he said, ‘This is what I shall do:
    I shall tear down my barns and build larger ones. There I shall store all my grain and other goods and I shall say to myself, “Now as for you, you have so many good things stored up for many years, rest, eat, drink, be merry!”’
    But God said to him, ‘You fool, this night your life will be demanded of you; and the things you have prepared, to whom will they belong?’ Thus will it be for all who store up treasure for themselves but are not rich in what matters to God.”

    Homily
    Ecclesiastes 1:2, 2:21–23; Colossians 3:1–5, 9–11; Luke 12:13–21

    Years ago a Chicago restaurant had specially printed place mats at all its tables. The mats were designed exclusively for the restaurant. And if you asked the waitress, she’d give you one to take home, frame, and hang on your wall. Let me share with you the wording that appeared on those mats. It went something like this:

    “In 1923 an important meeting took place at Chicago’s Edgewater Beach Hotel.

    Attending the meeting were the following men:

     the president of the largest steel company,
     the president of the largest utility company,
     the president of the largest gas company,
     the president of the New York Stock Exchange,
     the president of the Bank of International Settlements,
     the greatest wheat speculator,
     the greatest bear on Wall Street,
     the head of the world’s greatest monopoly,
     a member of President Harding’s cabinet.

    That’s a pretty impressive lineup of people. Yet, 25 years later, where were those nine industrial giants?
    According to the story on the place mat,

     the president of the largest steel company, Charles Schwab, died bankrupt;
     the president of the largest utility company, Samuel Insull, died penniless;
     the president of the largest gas company, Howard Hobson, had gone insane;
     the president of the New York Stock Exchange, Richard Whitney, was just released from prison;
     the bank president, Leon Fraser, died a suicide;
     the wheat speculator, Arthur Cutten, died penniless;
     the Wall Street bear, Jesse Livermore, died a suicide;
     the head of the world’s greatest monopoly, Ivar Kruegar, died a suicide;
     the member of President Harding’s cabinet, Albert Fall, was just given a pardon from prison so that he could die at home.

    That story dramatizes -as few stories can- the point behind today’s Scripture readings.
    And what is that point?
    It is summed up perfectly in Jesus’ parable of the foolish farmer.

    Contrary to what some people think, in this parable Jesus isn’t knocking the acquisition of wealth. He isn’t knocking private enterprise. What he is knocking is the foolish idea that some people have of placing greater importance on laying up material treasures than on laying up spiritual treasures.
    How does one calculate one’s wealth? Usually we calculate it by checking how much we have, but the saints tell us we should calculate it by checking how much we have given away.

    “You fool! This very night you will have to give up your life.”

    No serious person can read today’s Scripture readings without asking the question:
    “What have I done with my life?”

    General Intercessions: Trusting in God’s mercy, we present our needs and the needs of our less fortunate brothers.

    God of Wisdom, you show us the way of truth and call us to new life. Hear our prayers through Jesus Christ our Lord.


    54817 :: godzina 19:42.23
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    19/7/2010
    :: Oświadczenie

    Poznańskiego Komitetu Honorowego kandydata na Prezydenta RP Jarosława Kaczyńskiego

    Poznań, 07.07.2010r.

    Jesteśmy po wyborach na urząd Prezydenta RP. Nieznaczną większością głosów Prezydentem Rzeczypospolitej został Bronisław Komorowski. I choć nie podzielamy znacznej części racji, które stały za jego wyborem, uznajemy rezultat wyborów oraz deklarujemy szacunek dla urzędu głowy państwa.

    Nietypowa kampania wyborcza toczyła się w cieniu tragedii smoleńskiej. Prawo i Sprawiedliwość oraz wspierające tę partię siły społeczne zrezygnowały z eksponowania tego tematu w kampanii wyborczej. Nasz kandydat – Jarosław Kaczyński - prowadził wyważoną, merytoryczną kampanię na rzecz uzdrowienia narodu i państwa zgodnie z hasłem Polska jest najważniejsza. Zrezygnowano niemal całkowicie z wytykania konkurentowi błędów i nie odpowiadano na jego często agresywne wypowiedzi. Wyrażamy nasze najwyższe uznanie Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu i jego Komitetowi wyborczemu za nadanie debacie wyborczej stosownej powagi i merytoryczności i za konsekwentne nieuleganie pokusie odpowiadania na niewybredne, niekiedy brutalne zaczepki płynące z otoczenia kontrkandydata i popierających go autorytetów.

    Tak prowadzona kampania wyborcza przyniosła efekt – „niedorżnięta wataha” okazała się połową społeczności Polaków, co więcej skupioną wokół patriotycznego i pozytywnego programu – wynik wyborczy zmienił układ sił politycznych w Polsce. To dla Platformy rzecz groźna. Stąd natychmiast po wyborach gwałtowne nasilenie agresji wobec Prawa i Sprawiedliwości, jego Prezesa, a zwłaszcza śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego mające sprowokować ostrą reakcję, by następnie móc mówić, że Prawo i Sprawiedliwość powróciło do dawnej retoryki.

    Haniebne wystąpienia, sianie nienawiści i bezprzykładne naruszanie godności Osoby śp. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego, brutalne wypowiedzi premiera Donalda Tuska w kampanii wyborczej wobec Jarosława Kaczyńskiego bez szacunku dla ludzkiej wrażliwości nie tylko wobec brata Prezydenta, ale i milionów obywateli - to działania budzące najwyższe zdumienie i niepokój. Mieliśmy nadzieję, że po zakończeniu zwycięskiej dla PO kampanii przyjdzie opamiętanie i stosowanie się do norm obowiązujących w Europie w życiu publicznym. Niestety obserwujemy szokującą brutalizację języka, atmosferę zastraszania, sięganie do najniższych instynktów – cechy te stają się stałym elementem wypowiedzi znaczącej części polityków Platformy i jej otoczenia.

    Fakty te zmuszają nas do stanowczego protestu i wezwania do ludzi kultury, nauki i mediów, do wszystkich ludzi dobrej woli, by w miarę swoich sił i możliwości wyrażali stanowczy protest wobec takich zachowań. Nie oczekujemy od części ludzi Platformy docenienia Herbertowskiej „potęgi smaku”, ale oczekujemy także od nich szacunku dla przeciwnika politycznego.

    Jesteśmy przekonani, iż złamano nie tylko dobre obyczaje, ale i prawo. Nadszedł czas, by w obronie godności śp. Prezydenta, jego brata Jarosława i milionów obrażanych obywateli wystąpiły powołane do tego instytucje państwowe, zwłaszcza Prokurator Generalny w roli oskarżyciela publicznego. Mamy nadzieję, że głos zabierze także Rzecznik Praw Obywatelskich, Komitet Helsiński, Stowarzyszenie Rodzin Katyńskich, hierarchowie Kościoła katolickiego, ale przede wszystkim oczekujemy zdecydowanej reakcji środowisk kultury i nauki wspierających Platformę Obywatelską, a od ludzi mediów rzetelności w przekazie informacji o życiu publicznym w Polsce.
    Koleżanki i Koledzy, czy Was to nie obraża? Czy to nie obraża Waszego poczucia godności i uczciwości? Czy my, Wasi koledzy, zasługujemy na nazywanie nas bydłem lub watahą? Czy z nami trzeba toczyć wojnę, a nie spierać się merytorycznie? Czy naszego przywódcę należy „zabić i wypatroszyć”? Czy nie jesteśmy Waszymi partnerami w pracy i pracy twórczej, którzy maja tylko inną wizję Polski, jej dobra i rozwoju?! Dziś mówimy Wam wyraźnie - na Was w dużej mierze spoczywa odpowiedzialność za położenie tamy barbarzyństwu prominentnych działaczy Platformy Obywatelskiej. Zwracamy się także do dziennikarzy – poprzez promowanie prymitywnych zachowań ludzi władzy bierzecie poważną odpowiedzialność za spłycenie i schamienie debaty publicznej.
    Na koniec apelujemy do Pana Jarosława Kaczyńskiego. Panie Prezesie, Drogi Panie Jarosławie, bardzo prosimy o trwanie w postawie koncyliacyjnej, ale i w uporczywym domaganiu się prawdy i zasad moralnych w życiu publicznym w naszej Ojczyźnie. Patron „Solidarności” błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko mówił: „zło dobrem zwyciężaj” – to trudne wyzwanie. Ale tylko ono daje gwarancję, że będziemy wspólnie budować przyszły kształt naszej Ojczyzny.

    54794 :: godzina 0:36.49
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    17/7/2010
    :: XVI Niedziela w ciągu roku – C


    Rdz 18,1-10a

    Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham, spojrzawszy, dostrzegł trzy ludzkie postacie naprzeciw siebie. Widząc je u wejścia do namiotu, podążył na ich spotkanie.
    A pokłoniwszy się im głęboko, rzekł: „O Panie, jeśli jestem tego godzien, racz nie omijać swego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami. Pozwólcie też, że pójdę wziąć nieco jedzenia, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego”. A oni mu rzekli: „Uczyń tak, jak powiedziałeś”.
    Abraham poszedł więc spiesznie do namiotu Sary i rzekł:
    ”Prędko zaczyń ciasto z trzech miar najczystszej mąki i zrób podpłomyki”. Potem podążył do trzody i wybrawszy tłuste i piękne cielę, dał je słudze, aby ten szybko je przyrządził. Po czym, wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni jedli, stał przed nimi pod drzewem.
    Zapytali go: „Gdzież jest żona twoja, Sara?”. Odpowiedział im: „W tym oto namiocie”. Rzekł mu jeden z nich: „O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona Sara, będzie miała wtedy syna”.

    Kol 1,24-28

    Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół. Jego sługą stałem się według zleconego mi wobec was Bożego włodarstwa: mam wypełnić /posłannictwo głoszenia/ słowa Bożego. Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, teraz została objawiona Jego świętym, którym Bóg zechciał oznajmić, jak wielkie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was - nadzieja chwały. Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka okazać doskonałym w Chrystusie.

    Łk 10,38-42

    W dalszej ich podróży Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła. A Pan jej odpowiedział: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.

    Co jest najważniejsze?

    Marta i Maria, dwa skrzydła chrześcijańskiego życia, dwie strony medalu. Nie ma prawdziwego chrześcijańskiego życia i prawdziwego naśladowania Chrystusa bez autentycznej modlitwy. Ale nie ma też prawdziwego chrześcijaństwa, autentycznego świadectwa dawanego Chrystusowi bez czynnej miłości, bez pracy, bez zaangażowania.

    Modlitwa bez pracy prowadzi do kwietyzmu. Praca i działalność bez modlitwy prowadzi do aktywizmu i nadmiernego stawiania na siebie.

    Nie popłynie łódka mająca tylko jedno wiosło. Nie pofrunie ptak ze złamanym jednym skrzydłem. Nie ma prawdziwego chrześcijanina i ucznia Chrystusowego bez aktywności Marty i kontemplacji Marii. To jest znana benedyktyńska maksyma „ora et labora”.

    Chrystus nie potępia gościnności i pracowitości Marty, ale upomina ją, aby nie zapomniała o czymś, o czym tak łatwo jest zapomnieć w życiu, aby nie zapomniała o kontemplacji i modlitwie.

    A św. Augustyn miał powiedzieć:

    "Módl się tak, jakby twoje zbawienie zależało od Boga,
    ale pracuj tak, jakby twoje zbawienie zależało od ciebie.
    "

    54791 :: godzina 5:21.34
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    16/7/2010
    :: tolerancja jako naczelna wartość etyczna ...część II


    Na poziomie społecznym absolutna i niczym nielimitowana tolerancja prowadzi ostatecznie do totalnej wojny, gdzie rację ma ostatecznie silniejszy, bardziej bezczelny, bogatszy, bardziej arogancki, głośniej krzyczący. No bo czyje racje maja być uznane, skoro racje wszystkich równouprawnione, a poglądy wszystkich powinny być róno tolerowane?

    A więc demokracja ze swoją hołubioną ideologią absolutnej tolerancji obraca się przeciwko sobie samej i sama pożera swoje czołowe wartości. Nie tolerujesz mnie i moich poglądów, moich zachowań i przekonań, moich potrzeb i pożądań, więc muszę cię wyeliminować, bo jesteś przeszkodą na drodze mojej wolności, bo twoja nietolerancja powoduje mój dyskomfort. Kto wygra w takiej wojnie? Oczywiście ten kto jest silniejszy, ten kto jest arogancki, bezczelny, ma większa władzę. Tak dzieje się, gdy zamiast rozumu i prawdy (poznawalnej i ostatecznej) wprowadzimy subiektywizm, tolerancję i terroryzm dobrego samopoczucia.

    Społeczne skutki tego rodzaju manipulacji są widoczne bardzo wyraźnie w społeczeństwie północnoamerykańskim, ale także w społeczeństwach permisywnej Europy Zachodniej i niestety także coraz mocniej w wielu kręgach społecznych Polski.

    Jednym z efektów czy raczej skótków tej permisywnej filozofii życia jest lancowane od lat w społeczeństwach konsumpcyjnych przekonanie:

    if you feel good, just do it !!

    Permisywistyczna formacja (już od dziecięctwa wmawianie, że wszystko mi wolno o ile tylko dobrze się czuję ), perwersyjna manipulacja, gdzie najważniejszym słowem jest słówko ja i moje egoistyczne odczucia. To właśnie wyraża tytułowe powiedzenie rozpowszechniane od lat 60 w Ameryce Północnej. Wolna miłość, zamiast wojny, dzieci kwiaty, ruchy hippisowskie, całkowita negacja jakiejkolwiek etyki czy moralności, brak jakichkolwiek ograniczeń, zahamowań, czy norm, luz, swoboda, absolutna wolność i to wszystko w imię ludzkiej godności, wolności, humanizmu, tolerancji oto elementy rewolucji seksualnej a można nawet powiedzieć szerzej rewolucji społecznej w społeczeństwach postmodernistycznych Ameryki Północnej. Efekty takich socjologicznych manipulacji widoczne są do dzisiaj i przerażają zdrowo myślących socjologów. Aborcja idąca rocznie w miliony, wszechobejmująca pornografia, która stałą się jednym z największych i najbardziej zyskownych przemysłów przynosząc rocznie ponad 20 miliardów dolarów zysku, wojowniczy i arogancki ruch homoseksualistów, który przyjmuje karykaturalne wręcz rozmiary, demoralizacja i degrengolada społeczna wyrażająca się np. w coraz bardziej stanowczym domaganiu się prawa do eutanazji staruszków, chorych umysłowo, upośledzonych i nieuleczalnie chorych, to tylko szczyt góry lodowej tych perwersyjnych przemian społecznych zapoczątkowanych w latach 60-tych.

    Co ciekawe te przemiany w moralności i etyce społecznej i seksualnej nie pociągnęły za sobą ateizacji społeczeństwa północnoamerykańskiego. Amerykanie poradzili sobie z tym bardzo prosto. Jeśli jakiś kościół był zbyt wymagający moralnie, zbyt surowy tworzyli nowy z mniejszymi moralnymi wymaganiami, bardziej permisywny, akcentujący raczej fakt, że Bóg nas kocha niż to że stawia jakiekolwiek wymagania moralne. Tworzono więc megakościoły, przyjmujące wszystkich bez wyjątku członków i nie stawiające żadnych wymagań. Doskonałym przykładem tego religijnego laksyzmu jest ogromna reklama przed jednym z takich megakościołów głoszący: „Wejdź, mamy wygodne, wyścielane ławki, bardzo skuteczny system chłodzenia i nie mówimy o piekle”. Wszystko w takich kościołach ma być zapraszające, miłe, przyjemne, podnoszące na duchu. Bóg jest dobrotliwym tatusiem pozwalającym na każdą dewiację i i zboczenie. Teologię zaczyna się od socjologii i socjologicznych wymagań i oczekiwań wierzących, a jedynym prawem moralnym i etycznym jest totalna i absolutna tolerancja wszystkiego. W tak rozwodnionej i rozmydlonej atmosferze, społeczeństwo w ten sposób perwersyjnie ukształtowane i zmanipulowane uwierzyło że prawdziwym i jedynym bogiem, a raczej bożkiem jest dobre samopoczucie. Stało się tym samym całkowicie odporne naprawdę i na jakąkolwiek krytykę. Prawda staje się wrogiem społecznym numer jeden, bo nie pozwala na życie w błogostanie dobrego samopoczucia, rodzi niepotrzebne i zbędne wyrzuty sumienia, jest niewygodna i wprost niebezpieczna.

    Bezpośrednie spustoszenia moralne i etyczne to tylko jeden z widocznych efektów tych manipulacji społecznych. O wiele bardziej niebezpieczne (chociaż mniej bezpośrednio widoczne) są zmiany mentalności i nastawienia rozciągające się już na kilka pokoleń. Kolejne pokolenia stają się coraz bardziej uodpornione naprawdę, na wszystko co mogłoby popsuć mój stan dobrego samopoczucia. To oczywiście rodzi absolutny relatywizm i moralny i epistemologiczny – nie ma ostatecznych i niewzruszalnych prawd i zasad moralnych. Za tym idzie niczym nieskrępowany subiektywizm – co jest dobre dla mnie jest dobre (if you feel good just do it, it’s good). Oczywiście w takim społeczeństwie panuje coraz powszechniej koniunkturalizm – jedyną powszechną zasadą jest zasada bezpośredniej gratyfikacji i maksymalnej przyjemności, a wszystko co ogranicza tę przyjemność musi być stanowczo i zdecydowanie wyeliminowane z naszego życia.

    54789 :: godzina 7:27.24
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    10/7/2010
    :: XV Niedziela w ciągu roku – C


    Pwt 30,10-14

    Jeśli będziesz słuchał głosu Pana, Boga swego, przestrzegając jego poleceń i postanowień zapisanych w księdze tego Prawa; jeśli wrócisz do Pana, Boga swego, z całego swego serca i z całej swej duszy. Polecenie to bowiem, które ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem. Nie jest w niebiosach, by można było powiedzieć: Któż dla nas wstąpi do nieba i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je. I nie jest za morzem, aby można było powiedzieć: Któż dla nas uda się za morze i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je. Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić.

    Kol 1,15-20

    On jest obrazem Boga niewidzialnego
    Pierworodnym wobec każdego stworzenia,
    bo w Nim zostało wszystko stworzone:
    i to, co w niebiosach,
    i to, co na ziemi,
    byty widzialne i niewidzialne,
    czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze.
    Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.
    On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.
    I On jest Głową Ciała - Kościoła. On jest Początkiem,
    Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim.
    Zechciał bowiem /Bóg/, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia,
    i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą:
    przez Niego - i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach,
    wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.

    Łk 10,25-37

    A oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Go na próbę, zapytał: Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Jezus mu odpowiedział: Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz? On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. Jezus rzekł do niego: Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył. Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: A kto jest moim bliźnim? Jezus nawiązując do tego, rzekł: Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał. Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców? On odpowiedział: Ten, który mu okazał miłosierdzie. Jezus mu rzekł: Idź, i ty czyń podobnie!

    "A kto jest moim bliźnim?"

    Czy jesteś chrześcijaninem?

    Dopóki nie znalazłeś odpowiedzi, czynnej odpowiedzi na powyżej postawione pytanie: kto jest moim bliźnim? śmiało możesz powiedzieć: "NIE, JESZCZE NIE JESTEM CHRZEŚCIJANINEM".

    Chrześcijaństwo jest dla ciebie nadal tylko fasadą i pustym słowem. Nawet jeśli regularnie chodzisz do kościoła i "płacisz składki" Nawet jeśli twierdzisz, że miłujesz Boga ...

    Jeśli jeszcze nie wiesz, kto jest Twoim bliźnim i jak miłować bliźniego ... to nie jesteś uczniem Chrystusa.
    Jakże możesz miłować Boga, Którego nie widzisz, nie miłując bliźniego, którego widzisz? (1J 4,20)

    NIE JESTEŚ JESZCZE CHRZEŚCIJANINEM!

    54782 :: godzina 1:59.04
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    10/7/2010
    :: tolerancja jako naczelna wartość etyczna ...część I


    W permisywistycznym społeczeństwie, gdzie liczy się najpierw i przede wszystkim egoistycznie rozumiane dobre samopoczucie tolerancja staje się oczywiście naczelną i właściwie jedyną wartością etyczną. Wszystko co przyjemnie jest dobre, wszystko co nieprzyjemne jest złe. Cokolwiek jest zabronione jest nieprzyjemne, a więc jest niedobre, jest złe i należy tego unikać.

    Tolerancja tak rozumiana bazuje na innej zasadzie, na absolutnym relatywizmie moralnym i etycznym, a nawet ontologicznym. Nie ma nic stałego, nie ma nic niewzruszonego i nieobalanego. Nie tylko moralne zasady mogą być zanegowane, ale i prawda poznawcza nie jest ostateczna. Nie ma nic ultymatywnego na czym można by polegać i opierać poznanie, i działanie. Wszystko jest zmienne, relatywne, wszystko zależy od punktu widzenia i wszystko może być dopasowane do moich indywidualnych wymagań i oczekiwań. Ostatecznym punktem odniesienia i jedyną wartością -do której wszystko inne powinno się podporządkować- jest moja przyjemność i dobre samopoczucie.

    Taka filozofia ma bardzo daleko idące skutki. Żadna realna zewnętrzna rzeczywistość nie istnieje. To ja stwarzam sobie wizję rzeczywistości i dopasowuję ją sobie do moich potrzeb. To jest ostatnie stadium relatywizmu … relatywizm ontologiczny. Wszystko co istnieje, to tylko to, co „ja” widzę, co „ja” postrzegam. Domagam się więc ostatecznie i zdecydowanie tolerancji dla wszystkiego co robię, bo moja wizja świata jest tak samo ważna i tak samo akceptowalna jak każda inna.

    W takiej sytuacji każdy tworzy sobie swój własny świat, swoje własne rozumienie świata i swoją własną etykę czy moralność. Wszystko jest równouprawnione, wszystko jest dozwolone, wszystko powinno być TOLEROWANE.

    Można w tym oczywiście zauważyć elementy kartezjańskiego „Cogito ergo sum”, pierwszeństwa cogito przed istnieniem, pierwszeństwa subiektywizmu poznawczego i moralnego relatywizmu. Są też widoczne elementy kantowskiej wizji świata który jest tylko fenomenem jawiącym się mnie, a świat zewnętrzny jest jedynie niedostępnej i niepoznawalną „Dinge an sich”.

    Skoro zaś wszystko jest względe i równouprawnione, skoro nie ma obiektywnej rzeczywistości, ani obiektywnej moralności, to oczywiście relatywizm i tolerancja są jedynymi wyznacznikami prawdy (która jako taka jednak nie istnieje, bo jest zrelatywizowana) i jedynymi regułami życia. Innymi słowy: „rób co chcesz, bo inni muszą cię toerować”.

    Ktoś wciska nam na siłę fałszywe rozumienie tolerancji tylko po to, aby usprawiedliwić najbardziej perwersyjne zboczenia i dewiacje.

    54781 :: godzina 1:50.11
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    6/7/2010
    :: wielki ucisk


    31 PAŹDZIERNIK 2007 autor: christoforos

    Zastanawiam się czasami czy ten Wielki Ucisk o którym mówił Pan Jezus (mówiąc czasach ostatecznych) to musi to być ucisk fizyczny jakieś krwawe prześladowania mordy, czy klęski żywiołowe itp. a może to być po prostu taki czas ogromnego ucisku duchowego , praktycznego materializmu, pogoni za pieniądzem, totalnego zapatrzenia w sprawy doczesne, praktycznego ateizmu i materializmu oraz rozpasania moralnego spotęgowanego do tego stopnia, że nawet ludziom głęboko wierzącym będzie niesamowicie trudno wtym świecie i w takim środowisku zachować wiarę . Wtedy kiedy sprawy wiary i Boga będą mało k ogo obchodzić. Ja w każdym razie dostrzegam takie symptomy w tym świecie w którym obecnie przebywam, u ludzi wśród których jestem. I nic nie dadzą frazesy o katolickiej Polsce i o tym jak to dzielnie opieramy się sekularyzacji ...

    54774 :: godzina 19:33.36
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    3/7/2010
    :: świętość Kościoła


    Kościół jest święty mimo grzeszności Jego członków, a nawet mimo grzeszności niektórych struktur i hierarchów.
    Piotr zaparł się Jezusa trzy razy, wszyscy Apostołowie uciekli w czasie Męki Jezusa, a mimo to Jezus nie wybrał na swego wikariusza innego Apostoła (np. Jana), nie wybrał też innych Apsotołów. Pozwolił im doznać upokorzenia spowodowanego słabością i skruchy nawrócenia. Kościół jest święty nie z powodu świętości swoich członków, ale z powodu świętości swego Założyciela, Który obiecał, że „bramy piekielne go nie przemogą”.

    54767 :: godzina 19:14.28
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    2/7/2010
    :: XIV Niedziela w ciągu roku - C


    Iz 66,10-14

    Radujcie się wraz z Jerozolimą, weselcie się w niej wszyscy, co ją miłujecie! Cieszcie się z nią bardzo wy wszyscy, którzyście się nad nią smucili, ażebyście ssać mogli aż do nasycenia z piersi jej pociech; ażebyście ciągnęli mleko z rozkoszą z pełnej piersi jej chwały. Tak bowiem mówi Pan: Oto Ja skieruję do niej pokój jak rzekę i chwałę narodów - jak strumień wezbrany. Ich niemowlęta będą noszone na rękach i na kolanach będą pieszczone. Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę; w Jerozolimie doznacie pociechy. Na ten widok rozraduje się serce wasze, a kości wasze nabiorą świeżości jak murawa. Ręka Pana da się poznać Jego sługom.

    Ga 6,14-18

    Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata. Bo ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie, tylko nowe stworzenie. Na wszystkich tych, którzy się tej zasady trzymać będą, i na Izraela Bożego /niech zstąpi/ pokój i miłosierdzie. Odtąd niech już nikt nie sprawia mi przykrości: przecież ja na ciele swoim noszę blizny, znamię przynależności do Jezusa. Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa niech będzie z duchem waszym, bracia! Amen.

    Łk 10,1-12.17-20

    Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu. Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają. Wtedy rzekł do nich: Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie.

    "Żniwo wielkie, ale robotników mało"

    Nie tylko kraje Europy zachodniej cierpią na brak powołań. Pustoszeją nie tylko klasztory Niemiec, Austrii, czy Anglii. Również Polska, od lat doświadcza znacznego spadku powołań kapłańskich i zakonnych. Dlaczego? Praca kapłańska w dobie kryzysu moralnego i upadku wszelkich autorytetów wydaje się być coraz bardziej niewdzięczna, życie zakonne coraz mniej ciekawe dla wielu młodych ludzi.

    A jednocześnie ze wszystkich stron słychać głosy dopominające się o duszpasterzy, o autentycznych świadków wiary, o duchowych przewodników. W dziesiątkach listów, jakie dostaję od czytelników mojej strony internetowej coraz częściej powtarza się refren: "Nasi księża na parafii są przepracowani, nie mają czasu, a ja chciałbym (chciałabym) znaleźć duchowego przewodnika, który mi pomoże, który poświęci mi więcej czasu." Księży i duszpasterzy potrzebują nie tylko kraje misyjne, byłe kraje komunistyczne, czy parafie-pustynie w krajach Europy zachodniej. Również polskie, wielotysięczne parafie cierpią na niedobór księży i duszpasterzy, na zbiurokratyzowane duszpasterstwo i przepracowanych księży. Dlaczego?

    Co robimy w naszych domach, w naszych rodzinach, aby nie zabrakło kapłańskich i zakonnych powołań? Jaki jest nasz stosunek do księży, do zakonnic, do tych, którzy pracują w naszych parafiach? Wszystkich, którzy do mnie piszą i narzekają na brak księży pytam: "Czy chciałbyś, aby Twój syn został księdzem? Czy chciałabyś aby Twoja córka wstąpiła do klasztoru?" I najczęściej otrzymuję odpowiedź: "Nie, nie pomyślałem o tym. Nawet mi to do głowy nie przyszło. Broń Boże, nie mój syn! Nie moja córka!"

    "Proście Pana żniwa, aby wyprawił robotników na swoje żniwo."
    To jest sprawa nie tylko modlitwy,
    ale także wychowania przyszłych księży w naszych rodzinach.
    Oni nie spadną z nieba, oni nie rodzą się w rajskich ogrodach. Oni przyjdą z naszych domów.

    ------------------------------------------------------------------------------------------

    4 lipca, 2010 - XIV Niedziela w ciągu roku - C

    1.Wprowadzenie do Mszy Świętej

    Kiedy św. Paweł mówi w dzisiejszym drugim czytaniu: „Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa” wydaje nam się to tylko zgrabną figurą retoryczną, A przecież nasza obecność tutaj to nic innego jak uczestnictwo w Krzyżowej Ofierze Chrystusa, w Eucharystii. Czy jesteśmy świadomi, że naszą chlubą i zbawieniem jest krzyż Chrystusa?

    2.Homilia

    Scena z dzisiejszej Ewangelii przedstawiająca Chrystusa wysyłającego uczniów zawiera kilka ważnych elementów. Mamy więc najpierw rozesłanie i modlitwę o powołania. Mamy kilka bardzo praktycznych uwag udzielonych uczniom. I w końcu mamy euforyczny powrót uczniów.

    Interesującym jest fakt, że Chrystus wysyła uczniów po dwóch. Czy nie jest tak dlatego, że głoszenie Słowa Bożego nie jest przedsięwzięciem dla indywidualistów? Już św. Paweł – Apostoł Narodów zawsze miał ze sobą towarzysza, Barnabę, Marka, Sylasa, Tymoteusza, i innych. Św. Piotra także widzimy w towarzystwie Jana i Jakuba. Kościół od początku swego istnienia powierzał zadanie ewangelizacji nie indywidualistom ale zakonom, i grupom ewangelizacyjnym. Konkretne wskazania dawane uczniom pokazują na czym polega prawdziwe głoszenie Słowa. Warto zauważyć, że Chrystus przestrzega przed zbytnim zaufaniem środkom: „Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów”. To nie środki materialne zapewniają skuteczność głoszenia Ewangelii i nie poszukiwanie wygód i komfortu: „W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają ... I nie przechodźcie z domu do domu”. Mamy tu także bardzo kategoryczną uwagę odnośnie tych, którzy nie chcą przyjąć Dobrej Nowiny: „jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam.” To wszystko wskazuje, że Jezus jest bardzo realistyczny i nie obiecuje uczniom jakichś nadzwyczajności, ani nie zachęca do efekciarstwa. Apostołowie, uczniowie Chrystusa nie mają szukać ani swojej popularności, ani nadzwyczajnych przywilejów, ani nie mają się spodziewać samych tylko sukcesów. Żniwo, o którym Jezus mówi w poleceniu modlitwy o powołania jest ciężką i czasami bardzo niewdzięczną pracą, a nie poszukiwaniem poklasku i spektakularnym show.

    Warto także przypomnieć, że polecenie: „proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” ma dwojaki wydźwięk. Z jednej strony to Bóg posyła „żniwiarzy”, to Bóg powołuje i troszczy się o tych, którzy będą głosić Słowo Boże, ale z drugiej strony my musimy być świadomi obowiązku modlitwy o powołania. Pracując od kilku lat w Kanadzie mam okazję widzieć zastraszający brak powołań kapłańskich i zakonnych, ale i zarazem brak modlitwy o powołania. Pan Bóg chce abyśmy o nie prosili, bo tylko wtedy będziemy zdolni te powołania -przez Niego posłane- przyjąć i uszanować. On nie chce nam narzucać swoich „żniwiarzy”. On chce aby byli oni spośród nas i dla nas.

    I trzeci element dzisiejszej Ewangelii; euforyczny powrót. Krótko mówiąc, Jezus sprowadza uczniów na ziemię, wskazując, że nie sukcesy ewangelizacyjne i uniesienia mistyczne są najważniejsze, ale praca dla Królestwa Niebieskiego, nawet jeśli czasami efekty wydają się być małe lub niewidoczne. Warto o tym pamiętać, kiedy brak efektów powoduje zniechęcenie czy rezygnację. Praca ewangelizacyjna to nie poszukiwanie mistycznych uniesień, ale czasami bardzo ciężka „orka na ugorze”.

    3.Modlitwa wiernych

    Wstęp: Panie Żniwa, do Ciebie przychodzimy i prosimy abyś wysłał robotników na swoje żniwo ufamy bowiem, że nie zabraknie tych, którzy współczesnemu światu głosić będą Ewangelię z radością i prostotą.

    1.O liczne i dobre powołania kapłańskie i zakonne, aby Słowo Boże mogło dotrzeć do wszystkich potrzebujących i poszukujących Prawdy ... Ciebie prosimy,
    2.Za Papieża Benedykta XVI, biskupów i kapłanów, aby z prostotą, pokorą i odwagą głosili prawdę o Królestwie ... Ciebie prosimy,
    3.Za świeckich współpracowników w dziele ewangelizacji, aby na wzór uczniów Chrystusa szukali raczej Królestwa Bożego, a nie egzaltacji i nadzwyczajności ... Ciebie prosimy,
    4.Za tych do których skierowane jest Słowo Boże, aby umieli je przyjąć z radością, pokorą i wdzięcznością ... Ciebie prosimy,
    5.Za tych kapłanów i misjonarzy, którzy odeszli już do wieczności, aby ich imiona zapisane były w niebie ... Ciebie prosimy.

    Zakończenie: Wszechmogący Boże, Ojcze i Stworzycielu, do Ciebie przychodzimy i zgodnie z zaleceniem Twego Syna prosimy; poślij nam świętych i odważnych pasterzy, którzy na wzór Twojego Syna Dobrego Pasterza prowadzić nas będę niezawodnie do Twojego Królestwa, gdzie Ty żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

    4. Krótkie słowo „przed rozesłaniem”

    Przez słowa „Idźcie Ofiara spełniona” czujemy się posłani na wzór uczniów Chrystusa do głoszenia innym Dobrej Nowiny słowami, które On sam nam zalecił: „Przybliżyło się do was królestwo Boże ”.


    54764 :: godzina 22:46.23
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    1/7/2010
    :: dobrodzieje ludzkości ...


    The U.S. has often given 'foreign aid' to other nations in the form of condoms, and has been the largest condom donor in the world, contributing more than nine billion condoms to foreign countries.

    za: komentarz

    Stany Zjednoczone największym dobroczyńcą ludzkości … rozdały już ponad 9 miliardów prezerwatyw. Dal porónania na świecie żyje obecnie tylko około 6 miliardów ludzi.

    54757 :: godzina 20:48.33
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    1/7/2010
    :: równi i równiejsi ...


    „Chrześcijanie mają takie samo prawo do zabiegania o realizację swojej wizji świata, jak wszyscy inni. Jeśli im się tego odmawia, to się ich dyskryminuje. A przecież dyskryminować nie wolno.”

    za: wiara.pl

    54756 :: godzina 20:02.58
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    26/6/2010
    :: XIII Niedziela w ciągu roku - C



    1 Krl 19,16b.19-21

    Elizeusza, syna Szafata z Abel-Mechola, namaścisz na proroka po tobie. A stanie się tak: uratowanego przed mieczem Chazaela zabije Jehu, a uratowanego przed mieczem Jehu zabije Elizeusz. Zostawię jednak w Izraelu siedem tysięcy takich, których kolana nie ugięły się przed Baalem i których usta go nie ucałowały. [Eliasz] stamtąd poszedł i odnalazł Elizeusza, syna Szafata, orzącego: dwanaście par [wołów] przed nim, a on przy dwunastej. Wtedy Eliasz, podszedłszy do niego, zarzucił na niego swój płaszcz. Wówczas Elizeusz zostawił woły i pobiegłszy za Eliaszem, powiedział: Pozwól mi ucałować mego ojca i moją matkę, abym potem poszedł za tobą. On mu odpowiedział: Idź i wracaj, bo po co to ci uczyniłem? Wtedy powrócił do niego i zaraz wziął parę wołów, złożył je na ofiarę, a na jarzmie wołów ugotował ich mięso oraz dał ludziom, aby zjedli. Następnie wybrał się i poszedłszy za Eliaszem, stał się jego sługą.

    Gal 5,1.13-18

    Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli. Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie! Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli. Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa.

    Łk 9,51-62

    Gdy dopełnił się czas Jego wzięcia [z tego świata], postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich? Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz! Jezus mu odpowiedział: Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć. Do innego rzekł: Pójdź za Mną! Ten zaś odpowiedział: Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca! Odparł mu: Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże! Jeszcze inny rzekł: Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu! Jezus mu odpowiedział: Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego.

    Czemu tak ostre wymagania ?

    Ewangelia dzisiejsza stawia bardzo wysoko poprzeczkę dla chcących naśladować Jezusa. "Zostaw umarłym grzebanie umarłych ...", "Kto przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda nie jest mnie godzien ..." - takie słowa praktycznie zniechęcają do naśladowania Jezusa. A w innych miejscach jeszcze bardziej stanowczo "Kto chce iść za mną niech się zaprze (wyrzeknie) samego siebie ...", albo w rozmowie z bogatym młodzieńcem: "Sprzedaj wszystko co masz i rozdaj ubogim, a wtedy możesz iść za mną ...". Czy rzeczywiście taki radykalizm jest usprawiedliwiony? Czy nie jest to przesada? Czy rzeczywiście Pan Jezus może stawiać aż takie wymagania?

    Może stawiać i stawia! Radykalizm ewangeliczny jest nie tylko uzasadniony, jest on wprost nieodzowny. "Nie możecie dwóm panom służyć ...". Nie można udawać, że się jest uczniem Chrystusa, że chce się go naśladować i jednocześnie "robić sobie asekurancko plecy". Tutaj właśnie jest miejsce i sposobność na zdecydowane i klarowne "albo - albo". Nie ma drogi pośredniej i kompromisów. Jezus nie umarł dla nas ani połowicznie, ani na niby. A więc ... wszystko za wszystko, a więc ... wszystko, albo nic! Oczywiście należy się wystrzegać skrajności w rodzaju fanatyzmów i fundamentalizmów. Na pewno inaczej takie wyrzeczenie i zaparcie się siebie będzie wyglądało w wypadku mnicha cysterskiego, franciszkańskiego zakonnika, diecezjalnego księdza wikarego, a inaczej w wypadku rodziców wychowujących dzieci. Nie można wymagać tej samej miary ewangelicznego radykalizmu dla pustelnika i nauczyciela pracującego w wielomilionowym mieście. A jednak każdy z nas jest zaproszony do radykalnego postępowania za Mistrzem.

    I każdy chrześcijanin musi znaleźć tą własną, dla niego właściwą drogę radykalnego naśladowania Chrystusa. Nie można tu dać żadnej gotowej recepty. Może jedno tylko jest wspólne dla wszystkich: "wyrzeczenie się swojego własnego egoizmu, myślenia o sobie, o swoich wygodach, o urządzeniu się". I jest to tak samo ważne i nieodzowne dla zakonnego brata pracującego pokornie w klasztornym ogrodzie, jak i dla katolickiego posła zasiadającego w ławach sejmowych. Ewangeliczny radykalizm jest warunkiem sine qua non (nieodzownym) prawdziwego naśladowania Chrystusa. Kto tego nie pojął lub pojąć nie chce ... nie jest uczniem Chrystusa i łudzi samego siebie.

    Nie możesz dwóm panom służyć ...
    Nie możesz być uczniem Chrystusa
    i jednocześnie wić sobie własnego, wygodnego gniazdka !

    54740 :: godzina 7:44.37
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    22/6/2010
    :: nikt mi nie będzie mówił, co mi wolno robić, a czego nie …


    Prowadzone w ostatnich latach badania religijności pokazują, że młodzi Polacy za najcięższy grzech uznają… kradzież samochodu. Jednocześnie milczą w konfesjonałach na temat swojego życia seksualnego. Zaliczają je do sfery prywatnej, do której nie dopuszczają nawet Boga.

    Ankietowani nie przestali być ludźmi wierzącymi, nie przestali być nawet członkami Kościoła katolickiego, ale po prostu sprywatyzowali sobie chrześcijaństwo. Wierzą w Boga, lecz każdy na swój sposób. Socjologowie zauważyli, że współczesny człowiek, dojrzewający w społeczeństwie nastawionym konsumpcyjnie, skłonny jest traktować religię jak zakupy w supermarkecie: akceptuje to, co wydaje mu się atrakcyjne, a odrzuca to, co uważa za zbędne. Dotyczy to zarówno prawd wiary (np. „wierzę w Jezusa, ale nie wierzę w piekło”), jak i zasad moralnych („zgadzam się z Kościołem, że nie należy kraść, ale nie zgadzam się z jego nauczaniem w dziedzinie seksu”). Skrajnym przykładem ilustrującym skutki takiego podejścia do religii są tzw. megakościoły, które pojawiły się ostatnio w Stanach Zjednoczonych. Jest to wynik traktowania religii jako dobra konsumpcyjnego. Megakościoły podchodzą do człowieka jak do potencjalnego konsumenta. Opierając się na prawdzie, że każdy ma w sobie wpisaną jakąś głębszą duchową potrzebę, oferują ludziom usługę w postaci „megareligii”, czyli swoistego supermarketu wyznaniowego. W budynkach pozbawionych wszelkich religijnych symboli organizowane są nabożeństwa, które nie nawiązują w sposób bezpośredni do żadnej konfesji. Unikają w ten sposób nawiązań do tradycyjnych Kościołów, aby nie zrażać sobie ewentualnych „klientów”.

    Skąd wziął się pomysł, że można przebierać w religijnych dogmatach? Jest on wynikiem przemian społecznych, które odcisnęły swoje piętno także na współczesnej religijności. Człowiek funkcjonujący w społeczeństwie demokratycznym od urodzenia aż do śmierci nakłaniany jest do podejmowania samodzielnych decyzji. Sam sobie wybiera szkołę, znajduje pracę, wybiera żonę, męża, miejsce zamieszkania, jest samodzielny i pełen inicjatywy. Jeżeli ktoś przez dziewięćdziesiąt dziewięć procent swojego dnia myśli w tych kategoriach, to trudno jest mu przyjąć, że jedną z dziedzin swojego życia – religię – powinien traktować inaczej. “Nikt mi nie będzie mówił, co mi wolno robić, a czego nie”.

    Nie rozumie, dlaczego sam nie miałby decydować również o tym, co jest, a co nie jest grzechem. Chce być autorem kryterium oceny swoich czynów: “dobre lub złe jest to, co ja za takie uważam”. Jeśli uzna współżycie przed ślubem za dobre, to będzie współżył; jeśli natomiast będzie uważał, że należy poczekać, to się od niego powstrzyma. Ważne jest to, że cokolwiek wybierze, przesłanką jego decyzji nie będzie nauczanie Kościoła, ale osobisty pogląd na daną kwestię.

    Taki człowiek nie odrzuca całkowicie pojęcia grzechu, ale chce mieć prawo widzieć go inaczej i gdzie indziej niż Kościół. Z badań socjologicznych wynika jednak, że jest coraz mniej takich obszarów życia, w których jest gotowy szukać przewinień. Ten proces został określony mianem sekularyzacji, czyli zeświecczenia. Osoba ukształtowana przez społeczeństwo konsumpcyjne wyklucza Boga z kolejnych dziedzin swojego życia: pracy, rodziny, seksu. Tymczasem bez odniesienia do Niego pojęcie grzechu nie istnieje. Jest dobro i zło, ale grzechu nie ma. Jeśli człowiek wyrugował Boga z tych dziedzin, to nie odnajdzie w nich też grzechów.

    Mój grzech moja sprawa

    Autor artykułu Bartłomiej Dobroczyński tak próbuje wyjaśnić fenomen w artykule przedstawiony. I OK, ma prawo, ale mnie ciśnie się jako żywo jedno, jedyne słowo na język, a jest to słowo: „PYCHA”. Człowiek wierzy w Boga, ale ten Bóg w którego wierzy ma być jemu-człowiekowi posłuszny i podporządkowany. Kiedyś napisałem: „Coraz częściej ludzie oczekują, że Bóg będzie czarodziejem spełniającym ich zachcianki i kaprysy, a w razie wpadki cudownie interweniującym, aby ich wybawić z kłopotu. Kościół zaś to tylko instytucja charytatywna rozdająca za darmo cudownie rozmnożony chleb, albo –lepiej i wygodniej- pieniążki, a chwilach podniosłych i uroczystych zapewniająca wzruszające przeżycia lub w chwilach trudnych dostarczająca duchowej pociechy, ale bez prawa do stawiania jakichkolwiek wymagań moralnych. I absolutnie żadnej krytyki czy mówienia o grzechu, winie, zadośćuczynieniu !!! bo radykalnie „spadnie oglądalność”. I wydaje się, że powyższe rozważania są tylko tego potwierdzeniem.

    Karl Rahner zaś (w swojej książce „Fundamenty wiary chrześcijańskiej”) pisze: „religia domowej roboty ma tę samą wartość co pieniądze domowej roboty. Religia, aby być prawdziwą i realną siłą, nie może być moim własnym, domowym czy nawet chałupniczym produktem. Musi być rzeczywistością obiektywną, niezależną ode mnie, za którą stoi autorytet samego Boga, niezależny od mojego « widzimisię ». I to ja mam naginać moje subiektywne odczucia i przekonania do obiektywności Boga, a nie odwrotnie.”

    54727 :: godzina 6:55.29
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    19/6/2010
    :: XII Niedziela w ciągu roku – C


    CZYTANIA:

    Za 12,10-11.13,1
    Pan mówi: Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję Ducha pobożności. Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym. W owym dniu będzie wielki płacz w Jeruzalem, podobny do płaczu w Hadad-Rimmon na równinie Megiddo. W owym dniu wytryśnie źródło, dostępne dla domu Dawida i dla mieszkańców Jeruzalem, na obmycia grzechu i zmazy.

    Ga 3,26-29
    Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi - w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą - dziedzicami.

    Łk 9,18-24
    Gdy raz modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: Za kogo uważają Mnie tłumy? Oni odpowiedzieli: Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. Zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Piotr odpowiedział: Za Mesjasza Bożego. Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Potem mówił do wszystkich: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.

    A ty, za kogo mnie uważasz ?

    Kim jest dla mnie Jezus Chrystus? Za kogo Go uważam w moim codziennym życiu? Jakie jest Jego miejsce w mojej codzienności?

    Dopóki nie odpowiem sobie uczciwie na te pytania, dopóki nie określę się jednoznacznie wobec Jezusa Chrystusa, chrześcijaństwo moje będzie tylko pustym dźwiękiem, nic nie znaczącą etykietką.

    Ale także życie moje nie będzie miało sensu i znaczenia, nie będę człowiekiem dopóki nie określę mojego stosunku do Niego. Jak ktoś pięknie powiedział : "Człowiek jest dopiero pełnym człowiekiem, dzieckiem Bożym, a jego życie nabiera sensu i znaczenia, tylko wtedy kiedy tenże człowiek określi swój stosunek do Chrystusa". Papież Jan Paweł II zaś od początku swego pontyfikatu nawoływał: Otwórzcie drzwi Chrystusowi! Człowiek nie może zrozumieć samego siebie bez Chrystusa i dlatego musi sobie sam odpowiedzieć, lub raczej –ustawicznie odpowiadać na pytanie: Kim jest dla mnie Jezus Chrystus.

    Prawdą jest, że człowiek jest miarą wszechświata - jak pokazuje nawet Kosmologiczna Zasada Antropiczna, ale też prawdą jest, że "miarą człowieczeństwa jest Chrystus". A o tym współczesny człowiek woli –w swej pysze- zapomnieć. I być może dlatego mimo tak wielu sukcesów i osiągnięć jest ustawicznie nieszczęśliwy, a nawet można by powiedzieć, że jest coraz bardziej nieszczęśliwy.

    Kim jest dla mnie Jezus Chrystus?
    Od odpowiedzi na to pytanie zależy i to - kim jestem ja sam?

    I jeszcze te dwa niepokojące zdania na zakończenie dzisiejszej Ewangelii ... „ ... jeśli kto chce iść za Mną ... niech co dnia bierze krzyż” bardzo niepokojące zdania i bardzo niepopularna propozycja, szczególnie w naszych czasach. A jakby tego było mało to i groźba: „kto chce zachować swoje życie straci je ...”, a przecież dzisiaj robi się wszystko, aby życie za wszelką cenę zachować, przynajmniej tym wybranym.

    Paradoksalnie, nie robi się tylko tego, co sam Chrystus zalecił: „kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa Jakież to niepopularne wśród naszych prominentów i nowobogackich? O ileż bardziej modne i „na topie” są wszystkie liftingi, operacje plastyczne, salony odnowy biologicznej, masaże, sauny i cały ten drogi, a bezskuteczny szpan ... I kiedy tak przyglądnąć się z boku temu „ruchowi w biznesie” i nabożnej wierze jego klientek i klientów, to można sobie zadać pytanie: kiedy ci ludzie zmądrzeją? Przecież kto chce zachować swoje życie za wszelką cenę ... ten je straci ... na bzdury! Czy oni tego naprawdę nie widzą?

    XII Niedziela zwykła

    WPROWADZENIE:

    Wiara nie jest i nie może być rzeczywistością statyczną. Ktoś kto myśli: „mam wiarę, jestem wierzący”, nie może zapomnieć, że wiarą trzeba się dzielić. Wiara zachowana dla siebie, wiara którą się nie podzieliłem jałowieje, wynaturza się, umiera. I dlatego błędnym jest przekonanie, że wiara jest czymś prywatnym, wstydliwym, przeznaczonym na prywatny użytek. Człowiek prawdziwie i głęboko wierzący chce się podzielić tym co ma najcenniejsze czyli właśnie wiarą. To dzielenie się wiarą dokonuje się w czasie Eucharystii. Tu dzielimy się Słowem Bożym, Ciałem i Krwią Chrystusa i właśnie wiarą.

    2 HOMILIA:

    A ty, za kogo mnie uważasz? W kogo -tak naprawdę- wierzysz?

    Kim jest dla mnie Jezus Chrystus? Za kogo ja Go uważam? Jakie jest Jego miejsce w moim codziennym życiu? Czy za świętym Piotrem mógłbym z całym przekonaniem powtórzyć, że naprawdę wierzę iż Jezus Chrystus jest Synem Bożym? Tego rodzaju pytania wydają się być bez znaczenia w dzisiejszym -nastawionym na łatwy i szybki sukces- świecie. A przecież, dopóki nie odpowiem sobie uczciwie na te pytania, dopóki nie określę się jednoznacznie wobec Jezusa Chrystusa, moje chrześcijaństwo, moja wiara będzie tylko pustym dźwiękiem, nic nie znaczącą etykietką, kartą kredytową bez pokrycia.

    Ale także życie moje nie będzie miało sensu i znaczenia, nie będę człowiekiem dopóki nie określę mojego osobistego stosunku do Niego. Jak ktoś pięknie powiedział : "Człowiek jest dopiero pełnym człowiekiem kiedy jest dzieckiem Bożym, a jego życie nabiera sensu i znaczenia, tylko wtedy kiedy człowiek określi swój stosunek do Chrystusa". Papież Jan Paweł II od początku swego pontyfikatu nawoływał: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi! Człowiek nie może zrozumieć samego siebie bez Chrystusa” i dlatego musi sobie sam odpowiedzieć, lub raczej –ustawicznie odpowiadać na pytanie: Kim jest dla mnie Jezus Chrystus?

    Prawdą jest, że człowiek jest miarą wszechświata, ale też prawdą jest, że "miarą człowieczeństwa jest Chrystus". A o tym, współczesny człowiek woli –w swej pysze- zapomnieć. I być może dlatego -mimo tak wielu sukcesów i osiągnięć- jest ustawicznie nieszczęśliwy. Można by nawet powiedzieć, że jest coraz bardziej nieszczęśliwy, dlatego że zatracił, zagubił swoje człowieczeństwo i swoją wartość zapominając o swoim stosunku do Chrystusa.

    Kim jest dla mnie Jezus Chrystus? Od odpowiedzi na to pytanie zależy i to - kim jestem ja sam i jaki jest sens mojej egzystencji?

    I jeszcze te dwa niepokojące zdania na zakończenie dzisiejszej Ewangelii:

    „... jeśli kto chce iść za Mną ... niech co dnia bierze krzyż” bardzo niepokojące zdanie i bardzo niepopularna propozycja, szczególnie w naszych czasach. Brać co dnia krzyż, to ładna i chwytliwa, ale nie realna parabola. Nieprawdaż? Ale jeśli to jest dla ciebie tylko parabola, to twoja wiara też jest tylko nic nieznaczącą przenośnią.

    A jakby tego było mało to i groźba: „kto chce zachować swoje życie straci je ...”, a przecież dzisiaj robi się wszystko, aby życie za wszelką cenę zachować, przynajmniej tym wybranym.

    Paradoksalnie, nie robi się tylko tego, co sam Chrystus zalecił: „kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa”. Jakież to niepopularne wśród naszych prominentów i nowobogackich? O ileż bardziej modne i „na topie” są wszystkie liftingi, operacje plastyczne, salony odnowy biologicznej, masaże, sauny i cały ten drogi, a bezskuteczny szpan ... I kiedy tak przyglądnąć się z boku temu „ruchowi w biznesie” i nabożnej wierze jego klientek i klientów, to można sobie zadać pytanie: kiedy ci ludzie zmądrzeją? Przecież, „kto chce zachować swoje życie za wszelką cenę ... ten je straci” ... na bzdury! Czy oni tego naprawdę nie widzą? Czy oni nie rozumieją, że zachować życie można jedynie wtedy gdy stracę je dla Chrystusa?

    MODLITWA WIERNYCH

    W moralnie pogubionym i poranionym świecie potrzebujemy światła nieugiętej wiary, która pokaże nam, że można być dobrym, że można kochać Boga i bliźniego bez wielkich i spektakularnych słów i gestów, że można na co dzień i bez wielkiego szumu być wiernym Bogu i przykazaniom, uczciwym, wrażliwym i normalnym. Prośmy o taką wiarę we wspólnej modlitwie.

    1 Za Papieża Benedykta XVI, aby swoją niezłomną wiarą umacniał w wierze Kościół Chrystusowy,

    2 Za biskupów i kapłanów, za wszystkich odpowiedzialnych za głoszenie Słowa Bożego, aby głęboko wierzyli w to co głoszą swoimi ustami,

    3 Za rodziców, katechetów, nauczycieli i wychowawców dzieci i młodzieży, aby przykładem własnego życia przekazywali młodym wiarę i niezmienne wartości moralne i religijne,

    4 Za wątpiących i poszukujących, aby odkryli kim naprawdę jest Jezus Chrystus i jakie jest ich powołanie życiowe,

    5 Za cierpiących, chorych, samotnych i opuszczonych, aby w głębokiej wierze dostrzegli, że Chrystus jest ich niezawodnym przyjacielem i towarzyszem w doświadczeniach życiowych,

    6 Za zmarłych aby ich głęboka wiara w Jezusa Chrystusa została wynagrodzona bezpośrednim oglądaniem Chrystusa w chwale.

    Wszechmogący wieczny Boże, Ojcze i Stworzycielu pozwól nam odnaleźć w Twoim Synu Jezusie Chrystusie najgłębsze i niezastąpione źródło naszego człowieczeństwa i absolutne dopełnienie i sens naszego życia teraz i w wieczności. Amen.

    PRZED ROZESŁANIEM:

    Idźcie w pokoju Chrystusa, to nie tylko liturgiczna formuła rozesłania, ale realne życzenie, bo tylko sam Chrystus może nam udzielić pokoju jakiego świat nie zna. I my w to wierzymy i potwierdzamy to słowem „Amen” – niech tak będzie. Dzielmy się tym pokojem i naszą wiarą.


    3 Homilia alternatywna

    W dzisiejszym hedonistycznym i zindywidualizowanym świecie nastawionym na egoistycznie rozumianą przyjemność i szybki sukces pytanie „kim jest dla Ciebie Jezus Chrystus?” wywołuje co najmniej wzruszenie ramionami lub uśmiech politowania. Jest to spowodowane nie tylko tym, że Chrystus nie jest znany ani rozumiany, ale i tym, że Jego filozofia życia jest zdecydowanie różna od filozofii życia proponowanej przez współczesną cywilizację. Kiedy Chrystus mówi: „... jeśli kto chce iść za Mną ... niech co dnia bierze krzyż”, to współczesny świat odpowiada, albo raczej podpowiada: „nie bądź głupi, korzystaj z życia pełnymi garściami, wszystko należy do ciebie, używaj życia i niczym się nie przejmuj”. Chrystus proponuje bardziej „być”, współczesny świat proponuje „więcej mieć”. Chrystus proponuje miłość afirmującą drugiego człowieka, gotową do poświęceń i ofiary, współczesny świat proponuje miłość samego siebie, miłość egoistyczną i nastawioną na przyjemność. Chrystus proponuje poszukiwanie prawdy nawet jeśli za to trzeba drogo zapłacić, współczesny świat proponuje „tolerancję” dla wszelkich słabości i perwersji, tolerancję rozumianą jako permisywizm i rozmycie wszelkich zasad i norm moralnych.

    Jest oczywistym, że te dwa poglądy się wzajemnie wykluczają i nie może być między nimi zrozumienia ani zgody. Ktoś, kto słucha i hołduje filozofii życia współczesnego świata nie może i nie potrafi ani przyjąć, ani zrozumieć filozofii życia proponowanej przez Jezusa. Dla takiego człowieka Jezus Chrystus jest przeszkodą, „kamieniem zgorszenia”, obrazą i zawadą. I wtedy zrozumiałym jest, że na pytanie: „kim jest dla Ciebie Jezus Chrystus?” odpowiedzią będzie wzruszenie ramionami i uśmiech politowania.

    Dlatego właśnie pytanie to jest pytaniem centralnym i podstawowym, pytaniem które musi zadawać sobie każdy z nas ustawicznie i bardzo zdecydowanie. Od odpowiedzi na to pytanie zależy czy jestem naprawdę uczniem Chrystusa przyjmującym Jego naukę, czy tylko odświętnym fanem szukającym raczej siebie i komfortu niż prawdy.

    W książce amerykańskiego katolika Mateusza Kelly („Katolicyzm odkryty na nowo”) przeczytałem: „możesz Jezusa uwielbiać, lub nie, możesz się z Nim zgadzać lub nie, możesz Mu wierzyć lub nie, możesz Go czcić lub nim pogardzać, ale jednego na pewno nie możesz, nie możesz Go ignorować.” Ja jednak obawiam się, że wielu współczesnych ludzi–niestety także katolików- Chrystusa ignoruje. I to jest największe niebezpieczeństwo i największa bieda współczesnego świata. I dlatego tak wielu na pytanie: „kim jest dla Ciebie Jezus Chrystus?”odpowiada wzruszeniem ramionami lub zakłopotaniem.

    Jeśli i Ty na to pytanie odpowiadasz wzruszeniem ramionami i zakłopotaniem, to znaczy, że Twoje deklaracje: ”jestem katolikiem” są niestety tylko pustosłowiem.

    Kazanie do druku: tutaj
    54722 :: godzina 4:14.22
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    17/6/2010
    :: sola fides - czy Paweł zaprzecza Jezusowi?


    W ewangelii wg. św. Mateusza Jezus mówi:

    Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego. (Mt 5:17-22)

    św. Piotr w swoim liście pisze:

    „Postępowanie wasze wśród pogan niech będzie dobre, aby przyglądając się dobrym uczynkom wychwalali Boga w dniu nawiedzenia za to, czym oczerniają was jako złoczyńców.” (1 P 2:12)

    Co więcej Jezus mówiąc o dniu Sądu Ostatecznego podkreśla wyraźnie z czego będą sądzeni ludzie:

    „I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. (Mt 25:32-40)

    Ciekawe, że nigdzie nie ma tutaj najmniejszego nawet słowa: „wierzyliście we mnie lub nie”??

    Jak więc niektórzy protestanci mogą twierdzić (rzekomo za świętym Pawłem) że człowiek osiąga usprawiedliwienie „jedynie” przez wiarę w Chrystusa i uczynki są bezwartościowe:

    „A jednak przeświadczeni, że człowiek osiąga usprawiedliwienie nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, lecz jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa, my właśnie uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa, by osiągnąć usprawiedliwienie z wiary w Chrystusa, a nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, jako że przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków nikt nie osiągnie usprawiedliwienia.” (Ga 2:16)

    Czyżby Paweł zaprzeczał Jezusowi?

    Czyż nie należy raczej uznać tego mówi Paweł w liście do Rzymian:

    Czy więc przez wiarę obalamy Prawo? żadną miarą! Tylko Prawo właściwie ustawiamy.” (Rz 3:31)

    Jeśli więc tak to protestancka zasada „sola fides” jest bez sensu i jest jedynie wymysłem reformatorów, a nie Słowem Bożym.

    54719 :: godzina 4:48.11
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum

    :: następne
    Zapraszam na strony:


    Refleksje o wierze

    Parafia NSPJ w Nowym Targu
    www.liturgia.org.pl/